26-letni szef ochotniczej straży pożarnej z miejscowości Ramales de la Victoria został ujęty w środę wieczorem. Podczas przesłuchania wielokrotnie podawał sprzeczne informacje na temat zdarzeń dotyczących jednego z pożarów.

Jak poinformowała Gwardia Cywilna, zatrzymanemu mężczyźnie postawiono już zarzut podpalenia kompleksu leśnego na terenie masywu górskiego Sierra de la Alcomba. Spłonęło tam ok. 130 ha lasu.

Od 14 lutego na terenie Kantabrii wybuchło ponad 200 pożarów. Ogień pojawił się na terenie ponad połowy ze 102 gmin tej hiszpańskiej wspólnoty autonomicznej.

Poza strażakiem z miasta Santander Gwardia Cywilna zatrzymała do czwartku dwóch innych mężczyzn podejrzanych o świadome podpalenie lasów w Kantabrii.

W poniedziałek do walki z ogniem skierowano tam ponad 200 żołnierzy. Wsparli oni pół tysiąca zawodowych strażaków oraz wolontariuszy z ochotniczych jednostek. We wtorek udało się opanować żywioł w całym niemal regionie.

Zdaniem odpowiedzialnego za lasy we władzach Kantabrii Antonio Lucio pojawienie się licznych pożarów w okresie zimowym wynika z natężonej aktywności podpalaczy. - Oceniamy, że 100 proc. występujących w naszym regionie pożarów zostało spowodowanych przez człowieka. W wielu przypadkach ogień pojawił się w nocy, a pożar został zapoczątkowany w tym samym czasie z kilkudziesięciu różnych miejsc obszaru leśnego - tłumaczył.