Była to odpowiedź na wcześniejsze pismo ambasadorów Polski i Izraela, Bartosza Cichockiego i Joela Liona w sprawie gloryfikacji na Ukrainie antypolskich i antysemickich działaczy nacjonalistycznych.
Ambasada RP wskazała, iż "trudno uwierzyć, że takie słowa mogły paść z ust dyplomaty ukraińskiego" i podkreśliła, że oświadczenie rzeczniczki nie zostało zamieszczone na oficjalnej stronie internetowej MSZ Ukrainy.
Kateryna Zełenko, cytowana w piątek przez ukraiński portal UNN powiedziała, że "odrodzenie i zachowanie pamięci narodowej narodu ukraińskiego jest jednym z priorytetowych kierunków polityki państwowej Ukrainy". - zaznaczyła.
Rzeczniczka ukraińskiej dyplomacji podkreśliła, że Ukraina uświadamia sobie, iż "istnieją działacze, instytucje, a nawet państwa zainteresowane tym, by kwestie upamiętnienia bohaterów narodowych i ważnych dat nadal były przedmiotem konfliktów między Ukraińcami i innymi narodami".
- oświadczyła Zełenko.
Odnosząc się do tych wypowiedzi ambasada Polski w Kijowie napisała, że nie był to oficjalny komunikat MSZ Ukrainy.
- oświadczyła ambasada RP.
- zaznaczono.
- oświadczyła polska ambasada na Ukrainie.
W czwartek ambasadorowie Bartosz Cichocki i Joel Lion skrytykowali politykę władz Kijowa i Lwowa, które - jak oświadczyli - "celebrują historyczne postaci i wydarzenia, które należy raz na zawsze potępić".
- napisali ambasadorowie w piśmie, które przesłano PAP oraz opublikowano na Facebooku.
Dyplomaci wyjaśnili, że 24 grudnia Rada Obwodu Lwowskiego przyjęła uchwałę w sprawie przeznaczenia w 2020 roku środków publicznych na uczczenie pamięci "nazistowskiego kolaboranta" Andrija Melnyka, a także "ksenofobicznego, antysemickiego i antypolskiego pisarza" Iwana Łypy oraz jego syna Jurija Łypy, twórcy "rasistowskiej teorii ukraińskiej rasy".
Ambasadorowie zwrócili też uwagę, iż 1 stycznia na gmachu administracji państwowej w Kijowie wyeksponowano baner z wizerunkiem Stepana Bandery.
- głosi oświadczenie.
- czytamy w deklaracji.
Cichocki i Lion zaznaczyli, iż oczekują, że rada obwodu lwowskiego oraz administracja Kijowa "przyłączą się do dialogu w celu poszukiwania prawdy".