"Do Dumy dostaną się co najwyżej cztery ugrupowania. Jak pokazują sonadaże, prokremlowska <Jedna Rosja> może liczyć na ponad 60 proc. głosów wyborców. Drugą siłą będą komuniści z kilkunastoprocentowym poparciem" - twierdzą eksperci.

A opozycja grzmi, że wybory nie są demokratyczne. Bo w czasie kampanii ich szykanowano, rekwirowano materiały wyborcze, a w mediach widać było tylko spoty prokremlowskiej "Jednej Rosji".

Amerykański politolog, profesor Richard Pipes nie ma wątpliwości, że wygra partia Putina. "W przypadku Rosji nie można mówić o prawdziwej demokracji" - podkreśla doradca do spraw Rosji prezydenta Ronalda Reagana.

"Dzisiejsze wybory będą demokratyczne, ale z dużymi uchybieniami" - oświadczył z kolei Michaił Gorbaczow, były prezydent Związku Radzieckiego.

Czy tak będzie? Nie sprawdzą tego obserwatorzy OBWE, bo nie udało się im wjechać do Rosji. "Mieliśmy problemy z otrzymaniem rosyjskich wiz" - twierdzą obserwatorzy. A Moskwa zaprzecza i mówi, że odmowa przyjazdu do Rosji, to brak dobrej woli ze strony OBWE..

Do urn wyborczych pójdzie dziś pona 100 mln. Rosjan. Będą głosować w 96 tys. lokali wyborczych i wybiorą 450 deputowanych.