Komunikat w imieniu Nawalnego został opublikowany na jego Instagramie.
- wyjaśnił Nawalny. Przyznał, że ostrzeżenie swoich lekarzy, że , biorąc pod uwagę wyniki jego badań. - wyjaśnił Nawalny. Zapewnił, że rozpłakał się na wieść o takich gestach solidarności.
Ocenił, że osiągnięty został , bo dwa miesiące temu nie udzielano mu żadnej pomocy lekarskiej i nie dawano mu leków. Postęp ten - zaznaczył Nawalny - nastąpił .
- poinformował Nawalny.
Opozycjonista napisał, że . Zastrzegł, że nadal żąda, by dopuszczono do niego lekarza, którego potrzebuje, bo traci czucie w niektórych miejscach kończyn i chce .
"Nie zawiodę was"
Zapowiadając zaprzestanie głodówki, Nawalny ocenił, że jest to zasługa ludzi na całym świecie, którzy nie pozostali obojętni. - zapewnił.
Dzień wcześniej osobiści lekarze Nawalnego ogłosili w liście otwartym, że dzięki adwokatom i krewnym opozycjonisty otrzymali wyniki jego badań. Ostrzegli, że dalsza głodówka może być bardzo szkodliwa dla zdrowia i może doprowadzić nawet do jego śmierci. Wskazali na objawy niewydolności nerek, wysokie nadciśnienie i poważne objawy neurologiczne. - oświadczyli. Zaapelowali, by Nawalny szybko kończył głodówkę, .
Współpracownik Nawalnego, Leonid Wołkow, powiedział w piątek, że w szpitalu poza więzieniem poddano Nawalnego różnorakim badaniom i że 22 kwietnia, dzień po demonstracjach w całej Rosji w obronie opozycjonisty, wyniki te dostali adwokaci polityka.
Nawalny, skazany na początku br. na 2,5 roku więzienia, rozpoczął głodówkę 31 marca, protestując przeciwko niedopuszczaniu do niego medyków spoza kolonii karnej, w której odbywa wyrok. Opozycjonista skarżył się na bóle pleców, niesprawność prawej nogi i pozbawianie go snu, jednak nie udzielano mu pomocy lekarskiej. Nawalny w sierpniu zeszłego roku padł ofiarą próby otrucia bojowym środkiem chemicznym i stan jego zdrowia budzi poważne obawy leczących go lekarzy.