Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityk chwali pakt Ribbentrop-Mołotow

23 września 2009, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ukraińscy nacjonaliści nie powinni oburzać się na szefów dyplomacji stalinowskiego ZSRR i hitlerowskich Niemiec Wiaczesława Mołotowa i Joachima von Ribbentropa, lecz wyrażać im wdzięczność za przywrócenie integralności terytorialnej Ukrainy. Tak uważa ukraiński polityk i historyk Dmytro Tabacznyk.

Swoją opinię na ten temat przedstawia on na łamach rosyjskiego dziennika "Izwiestija", w całokolumnowym artykule "Od Ribbentropa do Majdanu".

protestuje przeciwko zrównywaniu odpowiedzialności ZSRR i III Rzeszy za rozpętanie II wojny światowej, broni paktu Ribbentrop-Mołotow i zaprzecza, by wkroczenie Armii Czerwonej do Polski 17 września 1939 roku było aktem agresji.

. Mianem "miny z opóźnionym zapłonem, która eksplodowała po rozpadzie ZSRR" określa "włączenie wschodniopolskich, zachodnioukraińskich ziem do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej".

"Jak pokazała Wielka Wojna Ojczyźniana, a następnie rozwój poradzieckiej Ukrainy, Galicjanie praktycznie nie mają nic wspólnego z narodem Wielkiej Ukrainy - ani w sensie mentalnym, ani wyznaniowym, ani językowym, ani politycznym" - zauważa autor.

"Mamy różnych wrogów i różnych sojuszników. Co więcej, nasi sojusznicy, a nawet bracia - to ich wrogowie, zaś ich <bohaterowie> () - to dla nas mordercy, zdrajcy i poplecznicy hitlerowskich katów" - dodaje.

Tabacznyk podkreśla, że . "Byli też siłą napędową majdańskiego puczu (pomarańczowej rewolucji z 2004 roku - PAP), który tylko cudem, dzięki opanowaniu ówczesnych władz, nie przekształcił się w wojnę domową" - zaznacza.

"Dzisiejsza antyukraińska, antyrosyjska, antyeuropejska i antyhumanitarna postawa ukraińskich władz w dużej mierze jest wynikiem galicyjskiej przemocy w polityce Ukrainy" - konstatuje Tabacznyk.

Jego zdaniem, "dużej części dzisiejszych problemów można było uniknąć, gdyby Galicja w 1939 roku została włączona do ZSRR na prawach samodzielnego podmiotu". "Nie wspominając już o tym, że w 1945 roku można ją było bez bólu zwrócić Polsce" - wskazuje autor.

- został faktycznie zablokowany przez obłaskawiacza (Neville'a) Chamberlaina i autorytarny rząd Polski, który odmówił wpuszczenia radzieckich wojsk na swoje ziemie".

co pozwala obiektywnie ocenić oświadczenie polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, iż Związek Radziecki +zadał cios w plecy+" - pisze Tabacznyk.

W jego ocenie, "jeśli Moskwa hipotetycznie wyjdzie naprzeciw życzeniom swoich krytyków i oficjalnie wypowie radziecko-niemiecki pakt o nieagresji oraz towarzyszące mu tajne protokoły", to "Rosja nie poniesie praktycznie żadnych strat terytorialnych".

"Za to państwo ukraińskie (jeśli oczywiście będziemy konsekwentni) będzie musiało zrezygnować ze wszystkich ziem za Zbruczem (które powinny wrócić do Polski), z Północnej Bukowiny i Południowej Besarabii (należy zwrócić Rumunii) i Zakarpacia (do 1939 roku wchodziło w skład Czechosłowacji, a w latach 1939-45 należało do Węgier)" - wskazuje autor.

Nazywają okupacją ponowne zjednoczenie Ukrainy i Rosji zgodnie z decyzją Rady Perejasławskiej w 1654 roku, ale za nic w świecie nie chcą zwrócić Krymu, podarowanego im z okazji 300-lecia tej +okupacji+. Piętnują jako haniebną politykę narodowościową Stalina, ale chcą żyć w ukraińskim państwie, którego granice zostały określone w czasach ZSRR" - zauważa Tabacznyk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj