TVP poinformowało media o oddaleniu w całości powództwa Joanny Kurskiej, które zostało złożone do Sądu Okręgowego w Warszawie. Powódka przekonywała w nim, że doznała naruszenia dóbr osobistych w związku z informacjami, jakie padły na antenie TVP. Sąd przeprowadził postępowanie i oddalił jej pozew.
Kim jest Joanna Kurska?
Joanna Kurska, wcześniej Joanna Klimek, przez kilkanaście lat pracowała w Telewizji Polsat, była też dyrektorką programową TVP odpowiedzialną za strategię programową i wizerunkową stacji. Zrobiło się o niej głośno w 2016 r., gdy ujawniono jej związek z Jackiem Kurskim, ówczesnym prezesem TVP. Para ślub cywilny wzięła 31 lipca 2018 roku w Sulejówku, a ślub kościelny odbył się 18 lipca 2020 roku w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Jesienią 2022 r. zaczęła pracę jako producentka w Agencji Kreacji, Rozrywki i Oprawy TVP, a równocześnie powierzono jej funkcję redaktor naczelnej programu "Pytanie na śniadanie". Z telewizją pożegnała się na początku 2023 r., składając wypowiedzenie i kończąc współpracę ze stacją.
Dlatego Joanna Kurska pozwała TVP
Powodem pozwu był materiał wyemitowany w programie informacyjnym "19.30", w którym podano, że Joanna Kurska miała zarabiać w publicznej telewizji ponad 117 tys. zł miesięcznie. Żona byłego prezesa TVP skierowała sprawę na drogę sądową, twierdząc, że doszło do rażącego naruszenia jej dóbr osobistych, a podane kwoty godzą w jej dobre imię. 13 miesięcy pracy w TVP miała zarobić 1,53 mln zł brutto.
Tego domagała się Joanna Kurska od TVP
Sąd Okręgowy w Warszawie w pełni oddalił roszczenia powódki. Informację o wyroku przekazała sama Telewizja Polska w oficjalnym oświadczeniu. "14 lipca br. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił w całości powództwo Pani Joanny Kurskiej, w którym domagała się przeprosin w związku z podaniem w programie informacyjnym "19.30" informacji, że zarabiała ona w TVP kwotę ponad 117 tys. zł miesięcznie. Oprócz przeprosin za naruszenie dóbr osobistych Joanna Kurska domagała się od Telewizji Polskiej oraz Pawła Płuski, kierownika redakcji «19.30», również zadośćuczynienia w kwocie 100 tys. zł za doznaną krzywdę" - czytamy w komunikacie nadesłanym przez stację. Wyrok nie jest prawomocny.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
