Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy strażacy czekają na sygnał z Japonii

18 marca 2011, 15:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polscy strażacy są w pełnej gotowości. Gdy tylko Japonia poprosi o pomoc, nasi ratownicy od razu ruszą na tereny spustoszone przez kataklizmy.

"Zdajemy sobie sprawę, że ogrom kłopotów, jakie przeżywa Japonia, powoduje pewną zwłokę w przydzielaniu zadań dla zespołów ratowniczych z innych krajów. Czekamy na decyzje gospodarzy, na ile będą chcieli skorzystać z naszej pomocy i czego ta pomoc ma dotyczyć" - mówił Miller.

Jeśli zajdzie taka potrzeba, do Japonii zostaną wysłani polscy strażacy. Miller zaznaczył, że liczebność grupy i jej specjalizacja będzie zależeć od oczekiwań Japończyków. Polak - mł. bryg. Tomasz Traciłowski - jest już w grupie dziewięciu ekspertów UE wysłanych do Japonii w związku ze zniszczeniami po trzęsieniu ziemi i tsunami. Głównym zadaniem tego zespołu będzie skonsolidowanie oraz skoordynowanie napływającej pomocy europejskiej.

W piątek Jerzy Miller w Małopolskiej Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie wręczył wyróżnienia strażakom, którzy w grudniu zeszłego roku pomagali mieszkańcom ogarniętej powodzią Czarnogóry. Grupa 20 strażaków wypompowywała wodę z zalanych budynków w miejscowościach Niksić, Podchum, Tuzin, Linsabor i Virpazar. Strażacy wspierali mieszkańców również w porządkowaniu domostw. Byli jedyną zagraniczną grupą, która pośpieszyła z pomocą.

"Tak się buduje wizerunek swojego państwa. Nie deklaracjami, tylko czynami, nie podpisywanymi umowami międzynarodowymi, tylko wyjazdem w potrzebie" - mówił Miller. Dziękował strażakom za pomoc Czarnogórze, która nie należy do UE, a więc UE nie miała obowiązku jej wesprzeć. "Dziękuję panom za to, że zachowaliście się jak ci, którzy zawsze pomagają słabszym" - podkreślił minister.

Komendant Główny PSP gen. brygadier Wiesław Leśniakiewicz przypomniał, że w 2010 r. polscy strażacy uczestniczyli w trzech misjach zagranicznych: po trzęsieniu ziemi na Haiti, przy gaszeniu pożarów w Rosji i podczas powodzi w Czarnogórze. Jak podkreślił Leśniakiewicz, to dowód na dobrą organizację Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego i mobilność strażaków. Małopolski Komendant PSP starszy brygadier Andrzej Mróz zaznaczył, że także małopolscy strażacy w czasie zeszłorocznej, majowej powodzi otrzymali wsparcie strażaków z innych państw. (PAP)

wos/ pz/ gma/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj