Dziennik Gazeta Prawana logo

Maskotki z miejsca znalzienia ciała Madzi zostaną spalone

20 lutego 2012, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maskotki, pozostawione w miejscu ukrycia zwłok półrocznej Magdy z Sosnowca, zostaną spalone - zdecydowały miejskie władze. Rodzina dziecka nie wyraziła zainteresowania tymi przedmiotami.

W poniedziałek rano miejskie służby posprzątały okolicę zrujnowanego kolejowego budynku, gdzie 3 lutego odnaleziono ciało Magdy, ukryte tam przez jej matkę. Usunięto m.in. kwiaty, wypalone znicze oraz 1199 maskotek i innych zabawek.

Po odnalezieniu zwłok poszukiwanej wcześniej przez półtora tygodnia dziewczynki, miejsce ukrycia jej ciała odwiedzały tysiące ludzi, którzy modlili się tam, składali kwiaty i zapalali znicze. Przynosili też pluszaki. Wśród nich położono wiele laurek i listów, w których dzieci i dorośli dawali wyraz swemu poruszeniu śmiercią Magdy.

- powiedział PAP Krzysztof Polaczkiewicz z Urzędu Miasta w Sosnowcu. W ub. tygodniu rozważano złożenie maskotek przy grobie Magdy na sosnowieckim cmentarzu; służby komunalne nie chciały jednak tego zrobić bez wskazania ze strony rodziny dziewczynki.

- poinformował po południu Polaczkiewicz.

Urząd Miasta nie zamierza w żaden sposób upamiętniać miejsca znalezienia zwłok. Właścicielem terenu, gdzie znajduje się zrujnowany budynek, jest kolej. Przedstawiciele magistratu uważają, że najlepszym miejscem do refleksji i wspominania dziewczynki jest cmentarz.

Niedawno przy murze w miejscu znalezienia zwłok pojawiła się - z inicjatywy społecznej - upamiętniająca Magdę tablica. Wywołało to w lokalnym środowisku dyskusję, czy powinna ona tam pozostać, czy też należy ją gdzieś przenieść. Gdy jednak w poniedziałek rano na miejsce przyjechali przedstawiciele firmy komunalnej, tablicy już nie było. Nie wiadomo, kto ją zabrał.

Magda zaginęła 24 stycznia. Początkowo jej matka utrzymywała, że dziewczynkę zabrano z wózka. Półtora tygodnia później przyznała, że dziecko zmarło w wyniku nieszczęśliwego wypadku, a ona w panice i ze strachu ukryła ciało. Prokuratura postawiła jej zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka, za co grozi do 5 lat więzienia. Kobieta spędziła w areszcie niespełna dwa tygodnie. Po wyjściu została objęta policyjną ochroną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj