Rano aktywiści dostali się na dach i umieścili na fasadzie resortu wielki, biało-czerwony transparent z napisem "Kto rządzi Polską? Przemysł węglowy czy obywatele." w języku angielskim. Krótko przed 9.00 - godziną otwarcia szczytu - flagę usunęli strażacy. W chwilę później na dachu pojawiła się policja. Część aktywistów została sprowadzona na dół siłą.

Kwadrans po godzinie szóstej pod ministerstwo przyjechała ciężarówka z wysięgnikiem. Dzięki niej członkom Greenpeace udało się przedostać na dach budynku. Tam rozwinęli transparent z napisem "Kto rządzi Polską?", "Przemysł węglowy czy obywatele?". Dużą biało-czerwoną flagę z identycznym napisem - tyle że po angielsku - umieścili też na fasadzie budynku. Mieli nadzieję, że zobaczą ją uczestnicy szczytu.

Organizacja węglowej konferencji w czasie trwającego właśnie Szczytu klimatycznego na Stadionie Narodowym spotkała się z krytyką licznych organizacji ekologicznych, domagających się rezygnacji ze stosowania węgla w energetyce.

Od dziś przez dwa dni przedstawiciele przemysłu węglowego i energetycznego będą dyskutować o sposobach ograniczania emisji CO2 przy utrzymaniu energetyki, wykorzystującej węgiel.

Wicepremier Janusz Piechociński zapowiedział, że nasz kraj zgłosi propozycję, by w ciągu 15 lat zamknąć na świecie wszystkie bloki węglowe o sprawności poniżej 30 procent. Ma to ograniczyć emisję dwutlenku do atmosfery.