Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł Bury czuje się osaczony. Nie pisze e-maili, nie wysyła sms-ów

20 lipca 2014, 09:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jan Bury
Jan Bury/Wikimedia Commons
Poseł Jan Bury czuje się osaczony przez CBA. O ważnych sprawach nie rozmawia przez telefon, nie pisze e-maili, nie wysyła SMS-ów - pisze "Wprost".

Od czasu zatrzymania podkarpackiego marszałka Mirosława Karapyty, poseł Jan Bury o ważnych sprawach nie rozmawia przez telefon, nie pisze e-maili, nie wysyła SMS-ów, a nawet jak się z kimś spotka twarzą w twarz, to trudno się czegokolwiek od niego dowiedzieć - pisze "Wprost".

- mówi tygodnikowi X. i prosi, by nie ujawnić niczego, co mogłoby naprowadzić czytelnika na jego trop.

- relacjonuje X. - - opowiada.

Według rozmówcy "Wprostu" po skończonej rozmowie poseł każdorazowo pali karteczkę na której wcześniej zapisywał notatki.

- ma tłumaczyć Bury zaskoczonym rozmówcom.

Czytaj więcej: Biznesmeni płacili złotem urzędnikom? Szczegóły afery podkarpackiej>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj