- ocenia Kazimierz Gajowy.
Orientalista twierdzi, że ta grupa została wręcz zwerbowana. - tłumaczy. Przyjechali do nas z nastawieniem, że pobędą tu rok i tak przeżyją syryjską gehennę. Później planowali albo wrócić do Syrii, albo jechać dalej na Zachód.
- mówi Kazimierz Gajowy.
Przyznaje, że wie o kilku, które są w Szwecji i w Niemczech. Te osoby uciekły bez dokumentów. - dodaje.
Fundacja Estera miała zadbać o godziwe warunki życia Syryjczyków w Polsce. - - ocenia Kazimierz Gajowy.
Na pokazanych mu zdjęciach z miejsc zakwaterowania widać jak na kilkunastu lub kilkudziesięciu metrach kwadratowych śpi po siedem osób.
Czekamy na stanowisko Fundacji Estera w sprawie tych zarzutów. Organizacja zapowiadała, że zamierza do Polski sprowadzić kolejne osoby. Podawano, że do naszego kraju w sumie ma być sprowadzonych 1500 Syryjczyków.