W Redzikowie (Pomorskie), gdzie zainaugurowano budowę amerykańskiej instalacji obrony przeciwrakietowej, minister był pytany o deklarację prezydenta Rosji Władimira Putina. Powiedział on, że Rosja zmuszona jest myśleć o usuwaniu zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego, związanych z rozmieszczeniem w Europie systemu obrony przeciwrakietowej.
Macierewicz ocenił, że . - powiedział szef MON.
Jak dodał, właśnie dlatego polskie władze prowadzą rozmowy o wysuniętej, trwałej obecności wojsk NATO w Polsce. - zadeklarował Macierewicz.
Z kolei zastępca sekretarza obrony USA Robert Work powiedział, że Rosjanie obawiają się, iż obrona przeciwrakietowa NATO zagrozi ich pociskom strategicznym, gdy tymczasem instalacja w Redzikowie nie jest w stanie tego dokonać. Ocenił też, że Rosja powinna przemyśleć swoje agresywne działania.
Pytany, czy instalacja będzie wyposażona w system, który broniłby jej przed zagrożeniami z powietrza, Work przyznał, że toczą się dyskusje, czy należy bazę w Redzikowie wyposażyć w dodatkowe zdolności obronne, ale na tę chwilę takich planów nie ma.
- powiedział z kolei Macierewicz.
Work zaznaczył, że instalacja jest przeznaczona do zwalczania pocisków wystrzelonych spoza obszaru euroatlantyckiego. - powiedział.
Pytany o ewentualną rekompensatę dla lokalnej społeczności za budowę amerykańskiej instalacji wojskowej, szef MON zadeklarował, że może rozmawiać z przedstawicielami mieszkańców gminy o wszelkich kłopotach, jakie mogą wyniknąć.