podał Adamski.
Dodał, że - na zarządzenie władz Sądu Okręgowego w Gdańsku, wszczęto procedurę zmierzającą do ustalenia osób odpowiedzialnych za powyższe zaniedbania.
Zaginione dowody
O sprawie opinia publiczna dowiedziała się w czwartek rano. Adamski wyjaśnił, że wśród zaginionych nośników znajdowały się kopie laptopów dwojga głównych oskarżonych w sprawie oraz urządzenia mp3, a także cztery dyski zawierające kopie danych sporządzone na potrzeby jednego z biegłych.
– podkreślił Adamski, dodając, że w jego opinii postępowanie ws. Amber Gold nie jest żaden sposób zagrożone.
W środę Radio Gdańsk podało, że „trwają poszukiwania trzech dysków z najważniejszymi dokumentami spółki” Amber Gold. Według nieoficjalnych informacji Radia, chodzi o cały serwer Amber Gold.– poinformowała rozgłośnia.
Radio poinformowało, że „sprawa wyszła na jaw po tym, jak obrońca Katarzyny P. - adwokat Anna Żurawska - zażądała wglądu w źródłowe dane zawarte na tych dyskach”.
PiS chce kontroli w gdańskim sądzie
Komentując na konferencji prasowej w Sejmie doniesienia dotyczące zaginionych dysków z materiałami w sprawie Amber Gold Jolanta Kopcińska (PiS) oceniła, że "to, co się wydarzyło, jest skandalem".
- mówiła Kopcińska. zaznaczyła posłanka.
- wtórował jej Stanisław Pięta (PiS), wskazując, że można przypuszczać, że "mogło dojść do manipulacji".
- dodała Kopcińska, która - podobnie jak poseł Pięta - zasiada w sejmowej komisji śledczej ds Amebr Gold.
"Dane zostały skopiowane, zostały sprzedane"
Według nieoficjalnych informacji Radia Gdańsk, chodzi o cały serwer Amber Gold. – poinformowała rozgłośnia.
Zdaniem jej reportera chodzi o pliki, które ABW skopiowała na zewnętrzne nośniki w sierpniu 2012 roku, kiedy weszła do siedziby spółki małżeństwa P. – poinformowało radio.Zdaniem rozgłośni „niedawno gdański sąd zobowiązał prokuraturę do zajęcia stanowiska w związku ze stwierdzeniem braku części dysków”. Radio przytacza też wypowiedź prokuratora Krzysztofa Kopani z łódzkiej Prokuratury Okręgowej, która prowadziła postępowanie w sprawie Amber Gold.
Kopania miał powiedzieć reporterowi radia, że dyski „zostały przekazane do gdańskiego sądu wraz z aktem oskarżenia”. – cytuje Kopanię rozgłośnia.
Zdaniem Radia informacje, które znajdowały się na zaginionych dyskach mogą być nie do odzyskania, bo komputery, z których dane zostały skopiowane, zostały sprzedane. Radio powołuje się tu na informacje pozyskane od syndyka Amber Gold - Józefa Dębińskiego, który miał powiedzieć, że większość oryginalnego sprzętu komputerowego, w tym dyski twarde, należące do spółki – po wyczyszczeniu danych – zostały sprzedane.