Dziennik Gazeta Prawana logo

Przez awanturnika zawrócił samolot do Dublina

30 października 2007, 20:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Samolot do Dublina, który wystartował z Krakowa, musiał po pół godzinie zawrócić i wylądować. Powodem nie była awaria, a awanturujący się pasażer. Pilot bał się lecieć z pijanym mężczyzną. Awanturnika zatrzymała straż graniczna, a samolot z dwugodzinnym opóźnieniem poleciał do Irlandii.

Nie wiadomo, czy to tylko alkohol, czy lęk przed lotem spowodował, że 27-letni mieszkaniec Bytomia zaczął się awanturować w samolocie, lecącym do Dublina. Ponieważ nie można było go uspokoić, a pilot bał się ponad dwie godziny lecieć z takim pasażerem, samolot zawrócił do Krakowa.

Krewki pasażer nie uspokoił się nawet po wyprowadzeniu go z samolotu przez straż graniczną. Ponieważ był agresywny i nie chciał się poddać badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, strażnicy musieli założyć mu kajdanki.

Ta awantura może bytomianina słono kosztować. Będzie musiał pokryć koszty zawrócenia samolotu i ponownego startu. A jeśli któryś z pasażerów nie zdążył na przesiadkę, może od mężczyzny żąda odszkodowania. To, że 27-latek odpowie za naruszenie przepisów prawa lotniczego, to już w porównaniu z tym drobiazg.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj