"Nie wykluczam wizji lokalnej. Jeśli będzie konieczność i możliwość, nie będziemy protestować, choć wiąże się to z wieloma kłopotami" - powiedział generał Woźniak.

Prokurator odpowiedział też rzecznikowi praw obywatelskich, który uznał, że zatrzymanie żołnierzy i skucie ich kajdankami uderzyło w ich godność. "Zatrzymanie żołnierzy było zgodne z prawem. Jeśli zatrzymani lub ich obrońcy są innego zdania, mogą złożyć zażalenie" - zapewnił wojskowy śledczy.

Sześciu żołnierzom prokuratura zarzuciła zabójstwo ludności cywilnej, za co grozi od 12 lat więzienia do dożywocia. Siódmy ma zarzut ataku na niebroniony obiekt cywilny - grozi mu do 25 lat za kratami.