Wioska, w której polscy żołnierze zabili afgańskich cywilów, odsłoni swe tajemnice przed prokuratorami. Niewykluczone, że śledczy pojadą do Afganistanu na wizję lokalną. "Byłby to dobry dowód w sprawie" - mówi zastępca naczelnego prokuratora wojskowego, generał Zbigniew Woźniak.
"Nie wykluczam wizji lokalnej. Jeśli będzie konieczność i możliwość, nie będziemy protestować, choć wiąże się to z wieloma kłopotami" - powiedział generał Woźniak.
Prokurator odpowiedział też rzecznikowi praw obywatelskich, który uznał, że zatrzymanie żołnierzy i skucie ich kajdankami uderzyło w ich godność. "Zatrzymanie żołnierzy było zgodne z prawem. Jeśli zatrzymani lub ich obrońcy są innego zdania, mogą złożyć zażalenie" - zapewnił wojskowy śledczy.
Sześciu żołnierzom prokuratura zarzuciła zabójstwo ludności cywilnej, za co grozi od 12 lat więzienia do dożywocia. Siódmy ma zarzut ataku na niebroniony obiekt cywilny - grozi mu do 25 lat za kratami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane