Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć Pyjasa miała skompromitować Gierka

27 czerwca 2008, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Śmierć Stanisława Pyjasa w 1977 roku zaniepokoiła kierownictwo PZPR. Podejrzewano, że jest to prowokacja Służby Bezpieczeństwa, która chciała skompromitować ówczesnego pierwszego sekretarza, Edwarda Gierka. Tezę tę ujawnił TVP Info prokurator Krzysztof Urbaniak, który przez 17 lat prowadził śledztwo w sprawie śmierci Pyjasa.

Zdaniem prokuratora Urbaniaka, dokumenty dotyczące ewentualnej prowokacji SB mogą być w zbiorze zastrzeżonym Instytutu Pamięci Narodowej. "W aktach SB były dokumenty w tej sprawie" - wyjaśnił TVP Info prokurator Urbaniak.

Z zeznań świadków w sprawie śmierci Stanisława Pyjasa wynika, że w krakowskiej SB rywalizowali ludzie związani z Mieczysławem Moczarem i Stanisławem Kanią oraz tzw. śląski desant, czyli ludzie I sekretarza KC, Edwarda Gierka.

Ci pierwsi wspierali Jana Billa - to on przyjmował raporty Lesława Maleszki. Jednak szefem krakowskiego SB został protegowany Gierka, Stefan Gołębiowski. "Ta rywalizacja w SB była bardzo silna, co zresztą potwierdziło wielu przesłuchanych przeze mnie świadków" - tłumaczył Urbaniak.

"We wszystkich krajach komunistycznych rywalizowały ze sobą partia i bezpieka" - mówi Janusz Rolicki, autor biografii Edwarda Gierka i wywiadu rzeki z I sekretarzem "Przerwana dekada".

Publicysta potwierdził, że Gierek wspominał o możliwych działaniach części SB mających go zdyskredytować. "Raz brała górę policja polityczna, jak było za czasów Bieruta, innym razem górą była partia. Wiem, że po zabójstwie Stanisława Pyjasa, Gierek kazał sprawdzać także tzw. stronę polityczną tej śmierci. Sądził, że to była prowokacja przeciwko niemu. Ten temat będzie jednak niezmiernie trudny do prześledzenia, bo dotyczy ludzi z samej góry bezpieki" - wytłumaczył Rolicki.

"Nie można wykluczyć takiego spisku. Gierek nieustannie podejrzewał Kanię" - potwierdził istnienie rywalizacji wśród najwyźszych funkcjonariuszy PRL Antoni Dudek, doradca prezesa IPN. "Mam jednak wątpliwości. Gdyby sprawa Pyjasa miała być uderzeniem w I sekretarza, posłużono by się kimś bardziej znanym, z czołówki opozycji. Tymczasem Pyjas nie był powszechnie znaną postacią" - powiedział Dudek.

Prokurator Krzysztof Urbaniak uważa, że kwerenda zbioru zastrzeżonego może pozwolić na znalezienie dowodów umożliwiających osądzenie osób winnych śmierci Pyjasa. Ale nie tylko. "Odnalezione niedawno trzy nowe teczki tajnych współpracowników SB mogą być podstawą do postawienia zarzutów kolejnym osobom, mającym związek z niszczeniem dokumentów <Ketmana> w Krakowie" - wyjaśnił Urbaniak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj