Dziennik Gazeta Prawana logo

W tej celi siedzi Polański

30 września 2009, 12:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Roman Polański zajmuje w areszcie w Zurychu zwykłą celę i dostaje pięć franków szwajcarskich dziennie kieszonkowego - pisze szwajcarski dziennik "Le Matin". Według gazety, reżyserowi przyznano celę ze stołem, łóżkiem, szafą w ścianie, umywalnią, toaletą i telewizorem. Dostał też dres.

Dziennik relacjonuje, że dostarczane do celi śniadanie składa się z kawy, chleba, masła i dżemu. Obiad jest serwowany w stołówce.

. Jego żona, aktorka Emmanuelle Seigner, może go odwiedzać nie częściej niż raz w tygodniu przez godzinę.

"Le Matin" cytuje polskiego konsula w Bernie Marka Wieruszewskiego, który powiedział, że polscy dyplomaci mogli spotkać się z Polańskim "w pełni swobodnie poza jego celą". - dodał konsul.

Według źródeł, na które powołuje się agencja AFP, jest to jedno z dziewięciu więzień w kantonie Zurych.

Roman Polański został w sobotę zatrzymany na lotnisku w Zurychu na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania z 1978 roku. Amerykański wymiar sprawiedliwości zarzuca Polańskiemu, że w roku 1977 uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey. W stanie Kalifornia czyn lubieżny z nieletnią klasyfikowany jest automatycznie jako gwałt

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj