Czarne skrzynki rozbitego Tu-154 odczytane
Specjaliści wstępnie odczytali zapisy czarnych skrzynek prezydenckiego samolotu, który rozbił się koło Smoleńska. W ten sposób potwierdziła się teza Rosjan, że maszyna była sprawna. A pracownik lotniska w Smoleńsku podkreśla, że polscy piloci byli mistrzami w swoim fachu.
- Czarne skrzynki ujawniły przyczynę wypadku
- Przywieźli czarną skrzynkę. Ruszają badania
- Czego prezydent nie zdążył powiedzieć
- "Rosja już nie odwróci wzroku od Katynia"
- "Prezydent był człowiekiem wartościowym"
- Sąsiedzi Kaczyńskich: Szkoda dobrych ludzi
- "Rosjanie okazali solidarność"
- "To początek prawdziwego pojednania"
- Prymas: Cały świat mówi dziś o Katyniu
- Olimpijczycy płaczą po prezesie PKOl
- Polska w rozpaczy po tragedii w Smoleńsku
- Tu-154 lądował w ekstremalnych warunkach
- "Nie było presji, by piloci lądowali"
- Prezydent, który dbał o silne państwo
- Saakaszwili o prezydencie: Wielkie serce
- Ostatnie spotkanie Polaków z prezydentem
- Komorowski: Zaczynam rozmowy o wyborach
- "Kleiber ponadpartyjnym kandydatem"
- Para prezydencka będzie pochowana razem
- Zidentyfikowano ciała 55 ofiar
- "To my odpowiadamy za śmierć elity Polski"
- Nowość: senior.dziennik.pl >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-23

temp. min -9°C max. 9°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Informację o wstępnym odczytaniu czarnych skrzynek Tu-154M przekazał Aleksander Bastrykin, szef komitetu śledczego przy prokuraturze Rosyjskiej Federacji, na którego powłuje się RMF FM.
Awaria techniczna maszyny była jedną z trzech hipotez śledczych przyjętych przez rosyjskich prokuratorów wyjaśniających przyczyny tragedii, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka.
Pozostały dwie teorie: błąd człowieka lub zła pogoda. Jednak, jak pisze "Gazeta Wyborcza", cytując byłego pilota myśliwców, a teraz energetyka na lotnisku w Smoleńsku, największym problemem w sobotę była gęsta mgła zawieszona nad lotniskiem.
"Samolot leciał dobrym kursem. Piloci byli mistrzami. Problem w tym, że nie powinni lądować przy takiej mgle" - uważa Aleksiej Korocznin.
"Piloci musieli być świetnymi fachowcami. Obniżali maszynę płynnie, wręcz z dokładnością jubilera. Zabrakło im tylko wysokości. Gdyby lecieli 10-15 m wyżej, lądowanie byłoby udane. O ich kunszcie świadczy także to, że maszyna nie runęła od razu, nie rozpadła się natychmiast i nie wybuchła, ale pękała jakby po kawałku" - analizuje pracownik lotniska w Smoleńsku.



























~kopytkowiec2011-04-18 17:56
jeśli tak niby było to ja wieże
~Basia2010-08-22 14:35
Kto za to odpowie?.Chyba Tusk.
~Pogrążona2010-08-10 22:55
Żal mi tych ludzi ,no ale cóż widocznie było im to pisane.
~Sylwia2010-08-10 22:34
Jaki był powód , żeby wylądować w Smoleńsku ,a nie na dalszym lotnisku? . Kto zdecydował o tym?.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!