"Rządy Tuska straciły usprawiedliwienie"
- Cimoszewicz nie zamierza kandydować
- Migalski: Tusk jak Putin
- "Putin w Katyniu? Świat stanął na głowie"
- Cimoszewicz bije Komorowskiego w I turze
- "Tusk cynicznie wykorzystuje Cimoszewicza"
- 10 lat antystrategii lizbońskiej
- Palikot mówi, kogo PO wystawi w wyborach
- Z tymi ministrami Tusk się pożegna
- Tusk o szefie PiS: Chłop niech się cieszy
- Prezydent chce być inny niż Tusk
- "Economist" wychwala Polskę i rządy Tuska
- "Decyzja Tuska jak drugie expose"
- Tusk: Kaczyński przeszkadza mi w rządzeniu
- "Plan Tuska? Pozostanie pustym bytem"
- "Premier śmieje się nam w twarz"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdyby udało się wygrać wybory z jakimś kandydatem PO, to kandydat ów jeszcze przed nominacją złożyć będzie musiał stosowne gwarancje pełnej zależności, zwłaszcza w dziedzinie personaliów, wsparte dodatkowym , niebłahym czynnikiem, iż to premier, jako szef partii będzie wydzielał mu kampanijne fundusze. Ale gdyby to był pozbawiony zaplecza i już lekko zwasalizowany Cimoszewicz, też nie powinno być poważniejszych kłopotów.
Wady i zalety kancleryzmu
Ten charakterystyczny dla Donalda Tuska osobisty sposób traktowania władzy (Zyta Gilowska zwykła nazywać go "kapryśnym") będzie wszak miał istotny wpływ na realny kształt przyszłego ustroju konstytucyjnego. Inaczej niż w całym dotychczasowym Dwudziestoleciu - tegoroczne wybory prezydenckie zejdą na drugi plan. Ich stawką nie będzie nowy kształt całej polskiej polityki, jakby musiało być przy starciu Tusk-Kaczyński. W najlepszym dla Tuska wariancie prezydenturę obejmie jego wasal, który zapewne sam wystąpi o ograniczenie własnych konstytucyjnych prerogatyw. Zapewne zresztą takie zobowiązanie kandydat PO będzie musiał złożyć już w trakcie kampanii wyborczej. W najgorszym - pozostanie to co jest, a zasadnicza batalia o władzę w państwie zostanie przesunięta do terminowych wyborów parlamentarnych w 2011 r.
Nie jest to także dobra wiadomość dla licznych krytyków zamknięcia i "oligarchizacji" ( jak mawia Śpiewak) obecnego systemu partyjnego. Patrząc bowiem z ustrojowej perspektywy, tylko przesunięcie władzy w stronę prezydencką, połączone z większościową ordynacją wyborczą mogłoby być jakimś remedium na dzisiejszą chorobę partyjniactwa, pozbawiającego polityków własnego rozumu i woli. Kancleryzm - owszem - ma swoje liczne zalety. Ale w polskich warunkach jego główną wadą jest to, że kanclerze najbardziej potrzebują posłusznych i zastraszonych stad partyjnych, które są niezbędną podporą ich władzy.


























~macocha 172010-09-14 21:57
bylam i jestem za premierem duzo sily wytrwalosci nie daj sie donaldzie franku jozefie dobrze ze nie maryja
powodzenia
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!