Arłukowicz i Wassermann mogli "przeciekać"
Zbigniew Wassermann i Bartosz Arłukowicz, którzy tropią winnych afery hazardowej, sami mogą trafić pod lupę śledczych. Tylko oni oraz sześciu asystentów członków komisji mieli dostęp do protokołu przesłuchania Ryszarda Sobiesiaka. Zeznania lobbysty wyciekły do mediów.
- Błochowiak: To nie ja, to Chlebowski
- Prokuratorzy szukają przecieku. U siebie
- Propozycje z PO? Arłukowicz się uśmiecha
- Malarz przed komisją: Tylko obserwowałem
- "Co chce ukryć poseł Wassermann"
- Kaczyński zeznawał. Było sporo śmiechu
- Kto dał gazecie "kwity" o Sobiesiaku
- Wassermann chce tajnych przesłuchań
- Wściekła Olejnik: Proszę mnie nie obrażać
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sprawę przecieku chce badać prokuratura. Warszawscy śledczy zwrócili się w do prokuratury apelacyjnej, by ta wyznaczyła jednostkę, która wyjaśni okoliczności tej sytuacji.
W sobotę "Rzeczpospolita" opublikowała fragmenty przesłuchań Ryszarda Sobiesiaka, które biznesmen na początku stycznia złożył w warszawskiej prokuraturze. Wynikało z nich, że akcja funkcjonariuszy CBA, którzy prześwietlali jego kontakty z prominentnymi politykami PO, mogła być spalona przez asystenta byłego ministra sportu Marcina Rosoła.
Sobiesiak miał zeznać: „W czasie spotkania w sierpniu 2009 Marcin Rosół, z tego, co mówiła córka, zasugerował jej, że ponieważ są donosy na twojego tatusia, to lepiej, żeby nie startowała. (...) Córka powiedziała, że poinformował ją, że są donosy na mnie”.
Ponadto zeznania Sobiesiaka – który w podsłuchanych przez CBA rozmowach telefonicznych nie krył, że jest z politykami PO w bliskiej komitywie – różniły się od zeznań m.in. Grzegorza Schetyny. Sobiesiak twierdził, że zna Schetynę od 20 lat, natomiast były wicepremier utrzymywał, że znają się od 2003 r.
Jak poinformowała Renata Mazur, rzeczniczka praskiej prokuratury, w której przesłuchiwany był Sobiesiak, jeszcze w styczniu prokuratorzy przekazali materiały dotyczące śledztwa – w tym jego zeznania – sejmowej komisji śledczej wyjaśniającej tzw. aferę hazardową.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!