Rosół: Nie miałem pojęcia o akcji CBA
- Tajne śledztwo z Sobiesiakiem w tle
- Tajniacy CBA węszyli przy Gilowskiej
- "O pracę prosili mnie przez Naszą-Klasę"
- Szef CBA odwołuje się od decyzji prokuratury
- CBA w drodze. Co robi Rosół? Myje podłogę
- Drzewiecki: Zabito mi matkę
- Kto dał gazecie "kwity" o Sobiesiaku
- CBA ostrzegło Rosoła, że złoży mu wizytę
- Córka Sobiesiaka: Nie było przecieku
- "Komisja z Sienkiewicza"
- Brazylijska telenowela w komisji śledczej
- "Wiedziałem o spotkaniu Tuska z Kamińskim"
- Sobiesiak zeznawał jak Rywin
- Wersja Rosoła się nie klei
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rzeczpospolita" podała, że we wrześniu 2008 roku Sobiesiak skarżył się Mirosławowi Drzewieckiemu, że nie zrobi wyciągu przed zimą, a minister sportu obiecał pomoc; biznesmen rozmawiał też o tej sprawie z Rosołem. "Rz", powołując się na analizę CBA, opublikowała też stenogram rozmowy Rosoła z Sobiesiakim (listopad 2008), podczas której współpracownik Drzewieckiego mówił: "My załatwiliśmy ci wycinkę, ale śniegu ci nie załatwimy".
Rosół potwierdził także, że był na weekendzie narciarskim w pensjonacie Sobiesiaka w Zieleńcu, ale - jak podkreślił - spędził tam dwa dni, tylko z kolegą, a za pobyt zapłacił ze swoich pieniędzy.
Z kolei były szef CBA Mariusz Kamiński zeznał przed komisją w styczniu, że Rosół spędził ferie zimowe w ośrodku Sobiesiaka z żoną i teściem. "Była to forma jakby podziękowania za załatwienie wycinki drzew w ministerstwie środowiska" - mówił Kamiński.
W ocenie Rosoła, były szef CBA wykorzystał "strzępy faktów" do ataku na polityków PO i rząd Donalda Tuska. Rosół ocenił, że Kamiński przedstawiając w sierpniu 2009 roku premierowi materiał dotyczący tzw. afery hazardowej, "rozpoczął swoistą rozgrywkę z demokratycznie wybranym rządem, w której chodziło o zdyskredytowanie polityków partii rządzącej". "W tej rozgrywce użył mojej osoby jako pionka, który nie ma imienia, nie ma rodziny, nie ma znajomych, nie ma pracy, pionka, którego można bezkarnie pomówić i oczernić" - dodał.
"W wyniku tej akcji jeden z najlepszych ministrów w rządzie został zmuszony do odejścia w niesławie" - mówił Rosół.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!