Od przyszłego roku koniec z poborem do wojska
Koniec z poborem do wojska. Platforma Obywatelska chce zawiesić ten obowiązek już od przyszłego roku - dowiedziało się radio RMF. "To pomysł Tuska, bardzo mu na tym zależy" - mówi dziennikowi.pl Zbigniew Chlebowski z PO.
- Pierwsza dymisja w rządzie Tuska
- Polacy nie nadają się na żołnierzy
- Przystojniacy w mundurach werbują do armii
- Prezydent nie zniesie poboru przed 2012 r.
- Premier odprawił w kamasze ostatnich poborowych
- "Armia profesjonalistów"
- "Poborowi nie poradzą sobie na wojnie"
- Do woja marsz, do woja!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To pomysł Donalda Tuska. Bardzo zależy mu na tym, by pobór znieść już w przyszłym roku. Ale ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły" - wyjaśnia dziennikowi.pl Zbigniew Chlebowski z PO.
Stworzenie w pełni zawodowej armii kosztuje sporo, ale się opłaca. W USA wojska z poboru nie ma od zakończenia wojny w Wietnamie w 1973 roku. Pentagon wyliczył, że co roku Stany Zjednoczone oszczędzają na tym co najmniej 2,5 miliarda dolarów. W armiach z poboru trzeba wciąż szkolić od podstaw nowe roczniki, później ich umiejętności są niepotrzebne.
Zawodowi żołnierze służą m.in. w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Holandii, Belgii, Portugalii; od 2001 roku poboru nie prowadzi Hiszpania. Na zawodowstwo niedawno przeszli też Czesi. Za dwa lata zawodową armię będą mieli Włosi i Węgrzy, a do 2015 roku Litwa, Łotwa i Estonia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!