Stasi zbierało haki na Donalda Tuska
Po raz kolejny okazuje się, że Stasi miała wszędzie swoich agentów. Siatka wschodnioniemieckiej bezpieki działała w stanie wojennym Polsce i zbierała materiały o solidarnościowej opozycji. W kręgu jej zainteresowań był nie tylko Lech Wałęsa czy Jacek Kuroń, ale także obecny premier Donald Tusk.
- Ks. Zaleski ujawni akta Stasi o inwigilacji Kościoła
- Były minister szuka szczęścia w biznesie
- Tak przyjaciel zniszczył Hłaskę donosami
- Niemiecki agent w otoczeniu Donalda Tuska
- Obce służby werbowały polskich dyplomatów
- Naukowcy-cudzoziemcy do lustracji
- Trybunał wstrzymał lustrację księży
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od jesieni 1980 roku jego specjalna jednostka Operationsgruppe Warschau (Grupa Operacyjna Warszawa) działa w Polsce za zezwoleniem polskiego MSW - pisze "Newseek". Cel: pomóc polskim towarzyszom zwalczać opozycję. Stasi zbiera i wysyła do Berlina donosy na Lecha Wałęsę, Bogdana Borusewicza, Tadeusza Mazowieckiego, Adama Michnika czy Jacka Kuronia. A także na dzisiejszego premiera Donalda Tuska i rodzące się środowisko gdańskich liberałów.
"W raportach Stasi Tusk to młody kontrrewolucjonista, który chce doprowadzić do przejęcia władzy. Przybity, gdy bezpieka rozbija podziemne drukarnie. Wystraszony, gdy grozi mu aresztowanie. Przez długie miesiące bezpieka NRD na bieżąco, z niemiecką precyzją zbiera informacje o działalności, poglądach, a nawet o stanie ducha Donalda Tuska" - pisze "Newsweek", który dotarł w Instytucie Gaucka do raportów agenta bezpieki komunistycznej NRD, .
Oto jeden z raportów ze spotkania z Inoffizieller Mitarbeiter (IM - tajnym współpracownikiem) o pseudonimie Henryk, który dla Stasi analizuje sytuację polskiego Kościoła: "W sprawie wizyty papieża: podróży papieża będą towarzyszyły zawiedzione nadzieje masy opozycyjnych wierzących obywateli. Będzie ukazane zbyt duże ustępstwo strony kościelnej na rzecz sytuacji politycznej w Polsce. W sumie wiara katolicka Polski i obecność polskiego papieża są silną bronią przeciwko komunizmowi. Kościół w Polsce nie daje się rozbić, jak pokazało ostatnich 40 lat. (…) Około 90 proc. Polaków jest związanych z Kościołem, niektórzy mówią też, że 98 proc. Nawet tacy <niewierzący> jak Donald Tusk chcą chrzcić swoje dzieci".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!