PiS korzysta z usług firmy Grom Group, założonej przez byłych komandosów.
"Newsweek" podaje, że prezesa PiS chroni czasem nawet dwudziestu ludzi. - czytamy na stronie internetowej tygodnika.
W 2012 roku PiS wydało na ochronę Jarosława Kaczyńskiego blisko 1,1 mln zł. To prawie 90 tysięcy złotych miesięcznie. Zdaniem "Newsweeka" to rzadko spotykana stawka w branży ochroniarskiej.
Tygodnik podaje, że współpraca z PiS jest dla Grom Group podstawą egzystencji.
Wiceprezes firmy nie chce powiedzieć, dlaczego PiS płaci za ochronę tak słono. - mówi Wojciech Grabowski.
Dziennikarze "Newsweeka" znaleźli także w dokumentach partii ślady po pięciu wypłatach na kwotę łączną ok. 1,2 mln zł. Wszystkie przelewy trafiły na konto niewielkiej spółki MTML. Prezesem tej firmy jest Tomasz Pierzchalski, dyrektor warszawskiego biura europosłów PiS i członek rady Nowego Kierunku, fundacji kojarzonej z partią Kaczyńskiego.
MTML zajmuje się marketingiem i działalnością sportowo-rekreacyjną. Zdaniem "Newsweeka" działająca od 2003 roku firma istniała tylko na papierze i przynosiła straty.
pisze tygodnik.
Według "Newsweeka" nie wiadomo, za co PiS przelał firmie swojego współpracownika ponad milion złotych. Na pytania dziennikarzy nie odpowiedział prezes MTML ani skarbnik PiS.
- pisze tygodnik i zastanawia się, czy mogłoby to kosztować ponad milion.
- jęknął jedynie europoseł PiS Tomasz Poręba zapytany o to przez "Newsweek". Poręba nie miał pojęcia o interesach swojego kolegi, którego zna warszawskiego biura frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.