Jednak Lech Wałęsa wolał, jak zwykle, mówić spontanicznie to, co sam myśli. Wczoraj usiadł na scenie ustawionej w ogromnym namiocie ubrany na luzie, w koszulę i spodnie safari. Obok niego moderator dyskusji Piotr Najsztub jeszcze bardziej wakacyjny - w krótkich spodenkach i T-shircie. Naprzeciwko kolorowy tłum młodych: glany, ćwieki, irokezy albo długie włosy.

Atmosfera luzu udzieliła się Wałęsie, obracał się na swoim krześle i dużo gestykulował. Choć przed spotkaniem żartował, że dawno nie oberwał pomidorem i jest gotowy na wszystko, to o takim scenariuszu nie było mowy. Został przywitamy owacyjnie, niemal jak gwiazda rocka. Młodzież zadawała pytania, słuchała i często biła brawo.

>>>Wałęsa na Woodstock: Zostało mi golenie

"Pomyliłem się dwa razy: pierwszy, gdy założyłem, że wasz festiwal nie przetrwa dłużej niż pięć lat. Drugi, że wcześniej do was nie przyjechałem" - mówił.

Nie opuszczał go dobry humor: "Mnie już z męskich spraw zostało tylko golenie" - zacytował sam siebie. "Młodzi ludzie mają prawo do błędów, ale strzeżcie się takich, których będziecie żałować przez całe życie."

Nie obyło się bez polityki: "Nie mogę powiedzieć: rozgrzebałem Polskę, a teraz róbcie, co chcecie. Dlatego ja zawsze będę się wystawiał. Do grobowej deski będę do dyspozycji narodu" - zadeklarował. "Ale czy naród mnie wyśle do więzienia, czy da jeden procent, da władzę, to już nie moja decyzja" - dodał.

Podkreślał też swoją dalekowzroczność. "Już 25 lat temu mówiłem, że Europa będzie jednym państwem i będzie potrzebny prezydent. A ponieważ to mój pomysł, to ja nim będę. Ale wtedy się ze mnie wyśmiewano" - przypomniał.

Czemu więc Wałęsa nie jest już "prezydentem Europy"? "Bo są inne potrzeby" - odpowiedział bez zmieszania.

"Nie mamy odpowiedzi na podstawowe pytania: jaka ekonomia we wspólnej Europie? Przecież nie taka jak teraz, kiedy 10 proc. ludzi ma ponad 90 proc. całego majątku. Drugie pytanie: co to za demokracja, gdy tylko 15 - 20 proc ludzi chodzi na wybory. To trzeba poprawić" - mówił.

Postraszył przed widmem życia w Chińskiej Republice Ludowej. I podsunął rozwiązanie. - Bierzcie się do roboty, żeby mieć każdy po 30 dzieci i wtedy może jakieś wybory wygramy.

Spotkanie byłego prezydenta z młodzieżą trwało około dwóch godzin. Organizatorzy nie kryją zadowolenia. W tym roku chcieli nawiązać do 20. rocznicy wolnych wyborów w 1989 r. Planowali zaprosić pierwszego niekomunistycznego premiera i prezydenta. "Wałęsa zgodził się od razu. Tylko kłopot był taki, że nie miał w tym czasie wolnego terminu. Na szczęście udało mu się poprzesuwać inne zobowiązania" - opowiada Krzysztof Dobies, rzecznik Owsiaka.

Co ciekawe, Wałęsa, znany z rekordowych stawek sięgających miliona dolarów, tym razem wystąpił za 12 zł. Dlaczego akurat za tyle? "Występ oczywiście był bezpłatny, nie licząc tego, że na pamiątkę wręczyliśmy panu prezydentowi dwie monety okolicznościowe wybite kilka lat temu z okazji WOŚP przez NBP: dwu- i dziesięciozłotową" - dodaje Dobies.

"Tata pobiera gaże, ale za granicą. Natomiast w Polsce działa społecznie. Uważa to za swój obowiązek" - tłumaczy Jarosław Wałęsa, europoseł PO, który sam nigdy nie był na Woodstock, bo - jak mówi - woli muzykę elektroniczną.

Dziś o godzinie 11 podobne spotkanie z młodymi odbędzie Tadeusz Mazowiecki.