Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjska prasa pisze o sprawie trotylu na pokładzie tupolewa

1 listopada 2012, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Katastrofa pod Smoleńskiem
Polska potrzebuje jeszcze co najmniej sześciu miesięcy, aby wykluczyć akt terroru jako przyczynę katastrofy swojego Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem - podkreśla w rosyjska "Niezawisimaja Gazieta". /AP
Polska potrzebuje jeszcze co najmniej sześciu miesięcy, aby wykluczyć akt terroru jako przyczynę katastrofy swojego Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem - podkreśla w rosyjska "Niezawisimaja Gazieta".

Dziennik nawiązuje do wtorkowej publikacji "Rzeczpospolitej" o domniemanym wykryciu śladów materiałów wybuchowych w szczątkach polskiego samolotu i reakcji, jaką wywołał ten tekst w Polsce.

- przekazuje "NG".

Rosyjski dziennik podkreśla, że

"NG" przypomina, że składająca się z posłów PiS grupa parlamentarna badająca tragedię smoleńską podważa oficjalne ustalenia śledztwa i utrzymuje, że katastrofę Tupolewa poprzedziły wybuchy na pokładzie.

- konstatuje dziennik.

W ocenie "NG" dopóki nie zostaną zakończone badania laboratoryjne, dopóty będzie się utrzymywać obecne napięcie. - wskazuje moskiewski dziennik.

Z kolei "Izwiestija" poinformowały, że wiceprzewodniczący Komisji Obrony Dumy Państwowej, izby niższej parlamentu Federacji Rosyjskiej, Franz Klincewicz

Gazeta podała, że zdaniem Klincewicza, reprezentującego prokremlowską partię Jedna Rosja,

- przekazały "Izwiestija".

Rosyjski dziennik poinformował również, iż Klincewicz zapowiedział, że

O tym, że na wraku Tupolewa znaleziono ślady trotylu, poinformowała we wtorek "Rzeczpospolita". Według gazety grupa polskich śledczych, która niedawno przez miesiąc ponownie badała wrak na terytorium Rosji, znalazła na szczątkach samolotu liczne ślady materiałów wybuchowych.

Gazeta napisała, że badania, przeprowadzone przez prokuratorów we współpracy z ekspertami z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego oraz CBŚ, wykazały ślady trotylu i nitrogliceryny, m.in. na 30 fotelach samolotu.

"Rz" zaznaczyła, że eksperci nie są w stanie stwierdzić, w jaki sposób na wraku maszyny znalazły się ślady trotylu i nitrogliceryny; biorą pod uwagę hipotezy, według których osad z materiałów wybuchowych mógłby pochodzić z niewybuchów z okresu II wojny światowej.

Po południu, po konferencji prasowej szefa Wojskowej Prokuratury Okręgowej płk Ireneusza Szeląga, który zdementował te doniesienia, "Rzeczpospolita" oświadczyła, że się pomyliła, pisząc o trotylu i nitroglicerynie. - oznajmiła, zaznaczając, że

W niedzielę w Warszawie poinformowano o śmierci Remigiusza Musia - technika pokładowego Jaka-40, który 10 kwietnia 2010 roku lądował w Smoleńsku przed prezydenckim Tu-154M. Ciało 42-letniego Musia znalazła żona w piwnicy w bloku w Piasecznie, w którym mieszkali.

Następnego dnia stołeczna prokuratura podała, iż sekcja zwłok wykazała, że popełnił on samobójstwo. Nie stwierdzono obrażeń, które wskazywałyby na udział osób trzecich - przekazała prokuratura.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj