Oto mamy kolejnego malowanego rzecznika rządu. Dziś już widać, że Istotą, kolejnego marketingowego zabiegu Donalda Tuska było odcięcie swego szefa gabinetu Sławomira Nowaka od mediów.
. A tam, gdzie akurat należało, dawał upust swoim werbalnym talentom. Zresztą nie tylko on był zbyt wylewny. Również niektórym ministrom zdarzało się ostatnio mówić o kilka słów za dużo, choćby ministrze Andrzejowi Czumie. . Najwyraźniej Donald Tusk uznał, że najlepiej będzie, jeśli na razie i Paweł Graś będzie milczał. No bo cóż. Nie może sączyć do uszu opinii publicznej obrazu o pozytywnych dokonaniach ekipy rządowej kierowanej osobiście przez premiera i jego niezastąpionego zastępcę Grzegorza Schetynę.
Bo żadnych osiągnięć żadnych nie widać. A co, może ma tłumaczyć powody, dla których zbrojeniówka, ale też inne zakłady w kraju wyszły dziś na ulice?