Dziennik Gazeta Prawana logo

Obnażony bałagan w wojskowych służbach

8 maja 2009, 12:05
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jachowicz
Jachowicz/Inne
Sejmowa komisja ds. służb komunikująca, że w sprawie "Szyfranta Zielonki" nic się nie stało, wpisuje się w taktykę, by swąd kompromitacji wojskowego wywiadu nie wyszedł zbyt daleko - tłumaczy Jerzy Jachowicz. "Czyni to także Donald Tusk. Tymczasem afera ta obnaża bałagan w wywiadzie, i kładzie się cieniem na pracę szefa MON jak i premiera" - dodaje.

Złowieszczy sygnał poszedł w świat od polskich służb specjalnych do obcych: - Nie panujemy nad naszymi oficerami. Każdy jest do wzięcia. Musicie tylko trzymać rękę na pulsie. Mieć każdego w swojej ewidencji i gromadzić o nich trochę informacji. A potem uderzyć w odpowiednim momencie.

Nie zwiodą nikogo, kto choć trochę czytał o tajnych służbach, zabiegi maskujące, jakie podjęło szefostwo wojskowego wywiadu, aby ukryć rzeczywiste zagrożenia jakie może pociągnąć za sobą tajemnicze zniknięcia polskiego szyfranta.

>>> Służby wojskowe? Nie mamy takich

. Bitwa idzie o to, aby swąd kompromitacji wojskowego wywiadu, trwał krótko i nie zanieczyszczał za daleko zdrowego powietrza. A przecież wiadomo powszechnie, że to tylko jedna z możliwych wersji, a nie ta jedyna. Niepodważalna. Prawdziwa. Dlaczego więc premier, którego słowa powinny mieć odpowiednią rangę i wagę, niczym dziecko we mgle, za szefem wojskowego wywiadu powtarza być może bzdury. Czemu ryzykuje poważne nadkruszenie swego autorytetu premiera, gdyby okazało się, a wykluczyć tego nie można, że mamy do czynienia ze zdradą, a nie z zaszyciem się w nieznany kąt z powodu nieudanego związku małżeńskiego?

>>>Policyjna specgrupa poszukuje szyfranta

Bo . Skąd taki zarzut? Bo w normalnie funkcjonującym państwie, nawet według niezbyt wyśrubowanych standardów, nie do pomyślenia jest, aby znikał na kilka tygodni funkcjonariusz tajnych służb i nie wiedział o tym premier. A, że nie wiedział, to pewne. Sypnął go z całą prostodusznością jego rzecznik, a jeszcze niedawno prawa ręka premiera do spraw służb specjalnych, Paweł Graś.

>>>Petelicki: Jeśli go porwano, to nie zyje

Dlatego nawet wówczas, kiedy idzie na dwutygodniowe zwolnienie lekarskie, winien pozostawać pod czułą, dyskretną opieką kontrwywiadowczą. Mamy prawo oczekiwać od służb, aby zdawały sobie sprawę, jak łakomym kąskiem dla obcych służb może być oficer?, przez którego ręce, w ciągu kilu lat jego służby jako szyfranta przeszło setki tajnych informacji, a przede najróżniejszych danych i wskazówek o agentach polskiego wywiadu wojskowego ulokowanych w obcych państwach, bądź zwerbowanych z pośród miejscowej ludności. Wiadomości te dla doświadczonego analityka wywiadu mogą wystarczyć do identyfikacji całej siatki agenturalnej.

Jak się okazało opinia o nadzwyczajnych umiejętnościach ludzi służb specjalnych radzenia sobie w najtrudniejszych warunkach, w najbardziej zaskakujących sytuacja była tylko nadmuchiwanym mitem. Jakim sposobem polskie wojskowe służby mogą w tajnych operacjach przechytrzyć obce wywiady, jeśli polegli na banalnym przypadku?

Gdzie leży prawdziwa przyczyna? W amatorszczyźnie, ignorancji i lenistwie. Wszystkie one są do przezwyciężenia. Bo w końcu największy ignorant jest się w stanie po jakimś czasie nauczyć zawodowych kroków, a nawet odruchów, wykonywanych w pół śnie. Kłopot w tym, że do funkcjonowania w tajnych służbach niezbędne jest choćby minimum wyobraźni. Przy czym rzeczą naturalną jest, że im wyższy szczebel wtajemniczenia, im ktoś wyższe zajmuje stanowisko, tym jego wyobraźnia winna być bogatsza, bardziej twórcza i przenikliwa. A właśnie wyobraźni zabrakło ludziom tajnych wojskowych służb. I co gorsza ta dyskwalifikującą przypadłością obdarzeni są dowódcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj