Pisarka i dziennikarka "Gazety Wyborczej" przypomniała w Radiu dla Ciebie, że dwa lata temu wróciła do Polski i dlatego szczególnie bolą ją sytuacje jakie miały miejsce w poniedziałek.

Jak mówiła, to jest straszny kraj w którym do władzy dochodzą osoby, które są psychotycznymi szkodnikami napełnionymi nienawiścią i resentymentem.

W czasie Marszu Niepodległości doszło do zamieszek. Demonstranci zaatakowali SKŁOT Przychodnia, podpalili tęcze na Placu Zbawiciela, budkę strażniczą przy ambasadzie Rosji, a także dwa samochody.