Prezydent Warszawy zabrała głos w sprawie afery reprywatyzacyjnej i zapowiedziała dyscyplinarne zwolnienia odpowiedzialnych za nią urzędników. Jednak zdaniem lidera partii Razem to za mało. Odejść powinna Hanna Gronkiewicz-Waltz - argumentuje Adrian Zandberg i wyjaśnia, do czego doprowadzi ten brak dymisji.
Hanna Gronkiewicz-Waltz na zwołanej w piątek konferencji zapowiedziała kary dla urzędników odpowiedzialnych za nieprawidłowości przy reprywatyzacji stołecznych gruntów i nieuprawniony - jak wszystko wskazuje - zwrot działki położonej niegdyś przy ulicy Chmielnej 70. Adrian Zandberg z partii Razem uważa, że w ten sposób prezydent Warszawy .
- pisze Zandberg w komentarzu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Jak dodaje lider Razem, niewykluczone, że wśród wyjaśnień płynących z warszawskiego ratusza pojawią się argumenty, że krytycy są .
- podkreśla Adrian Zandberg.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Facebook
Powiązane
Zobacz
|