Dziennik Gazeta Prawana logo

"Prokurator stanu wojennego". Tytuł przyznawany przez opozycję, na całe życie

30 grudnia 2016, 08:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Stanisław Piotrowicz
Stanisław Piotrowicz/Newspix
Tytuł dożywotni, podobnie jak "premier", "prezydent" i "prymas". Przyznawany przez opozycję.

Różnymi tytułami można się w życiu chwalić. Niegdyś na szacunek społeczny zasługiwał sędzia pokoju, podobnie jak minister wojny i kobieta stanu brzemiennego. W obecnych czasach sędziów zastąpili prokuratorzy, a niektórzy twierdzą, że ministra wojny mamy w rządzie. Faktem za to jest, że kobieta stanu brzemiennego na szacunek już nie zasługuje, zwłaszcza kiedy spodziewa się, że ktoś ustąpi jej miejsca w tramwaju bądź miejskim autobusie.

Miejsca w komisji sprawiedliwości nie chce ustąpić też poseł PiS Stanisław Piotrowicz, którego z tego powodu nie chcą z kolei darzyć szacunkiem posłowie opozycji. Przekonują, że na największe potępienie zasługuje fakt, iż dzisiejszy poseł Prawa i Sprawiedliwości podpisał się pod aktem oskarżenia wobec opozycjonisty Antoniego Pikula w czasach, kiedy jeszcze był prokuratorem, a na Polskę mówiło się PRL. Za ten czyn politycy opozycji uparcie mówią o Piotrowiczu nie inaczej jak „prokurator stanu wojennego”, wytykając mu nie tylko feralny podpis pod zbrązowiałym od upływu czasu aktem oskarżenia, lecz także brązowy krzyż zasługi przypięty po zakończeniu stanu wojennego na prokuratorskiej piersi Piotrowicza.

9680585-.jpg
Sejmowa komisja sprawiedliwości

Piotrowicz z kolei twierdzi, że się zasłużył, lecz nie w służbie PRL, a w pomaganiu opozycjonistom walczącym z władzą, którą w czasie stanu wojennego reprezentował. Bije się w pierś, z której dawno odpadł już brązowy krzyż zasługi, przekonując, że jego podpis na akcie oskarżenia jest nieważny, a ważne są czyny odważne, czyli przede wszystkim to, że pomógł Antoniemu Pikule opuścić areszt. Na dowód tego pokazuje dokumenty z akt śledztwa, dowodząc, że za zaangażowanie w intrygę, która miała doprowadzić do uwolnienia opozycjonisty, został ukarany przez swego ówczesnego przełożonego. Na posłach dzisiejszej opozycji jednak nie robi to wrażenia. Wrażenia nie robi na nich również fakt, że obecny przełożony Stanisława Piotrowicza jest zadowolony z jego pracy nad wprowadzaniem zmian w Trybunale Konstytucyjnym.

Dlatego chyba już zawsze - niezależnie od tego, czym jeszcze się zasłuży - ten jeden konkretny poseł Prawa i Sprawiedliwości będzie dla nich „prokuratorem stanu wojennego”.

DRODZY CZYTELNICY! Razem z Wami chcemy wybrać temat, który w 2016 roku wzbudził najwięcej emocji. Czym przez ostatnie 12 miesięcy żyli Polacy, co ich angażowało, co denerwowało, o czym dyskutowali, o co się spierali? Sprawdźcie nasze propozycje TEMATÓW ROKU 2016 i zagłosujcie w INTERNETOWEJ SONDZIE. Zapraszamy!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj