Dziennik Gazeta Prawana logo

PO zarzuca sieci na demokratów

5 kwietnia 2008, 03:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zaremba Komisje śledcze straciły sens
Zaremba Komisje śledcze straciły sens/Inne
Niczym doświadczony rybak złowione ryby z sieci, Platforma Obywatelska zamierza wybierać polityków rozsypującego się LiD. Chodzi o demokratów, a nawet posłów SdPl. Konsekwencje są odwrotne niż w przypadku rybackiej zapobiegliwości. Ci, których PO zatrzyma, mogą liczyć na interesujące kariery. Ci, których wpuści na powrót w głębiny, będą skazani na bezowocną tułaczkę - pisze publicysta DZIENNIKA Piotr Zaremba.

PO ma doświadczenie w przyrządzaniu takich ryb. Czyż poseł Kazimierz Kutz, człowiek skrajnie lewicowych poglądów, nie wydawał się zagrożeniem dla spójności zwycięskiej partii? Ale nie ogłasza już, że Śląsk jest eksploatowany, swoimi przekonaniami dotyczącymi małżeństw gejów też chwali się dyskretnie. Jest wypuszczany jako antypisowski harcownik i karany grzywną, gdy zagłosuje inaczej niż klub. To prawda, wejście do PO takich ludzi jak Marian Filar, prawnik o skrajnie liberalnych poglądach na prawo karne, zmieni nieco oblicze partii ongiś nachylonej w prawo. Ale formacja, której doktryna i praktyka jest wielkim zygzakiem, nie musi się obawiać. Czym bliżej bezwzględnej większości w Sejmie, tym lepiej. Z tego punktu widzenia i Andrzej Celiński, który zaprzecza, jakoby zerkał ku rządzącym, byłby łakomym kąskiem. Że wczoraj gromił "neoliberalizm PO"? Cóż to szkodzi.

Są granice takich zabiegów. Zbyt radykalne nawrócenia mogą wyborców przyciągać, ale innych zrazić. Tusk musi też uważać, czy zbyt tłuste sztuki nie wyślizną mu się z rąk. Toteż czarno widzę los Bronisława Geremka, choć to on ożywił nadzieję demokratów na drugie życie przy boku PO. Pomijając dawne urazy Tuska, który budował Platformę na kontrze do profesora, Geremek jako europoseł mógłby prowadzić w Strasburgu własną politykę. A rola parlamentu Europy będzie przecież rosnąć.

Dla Tuska likwidacja partii demokratów jako konkurencji w eurowyborach byłaby niezłym interesem. Niewątpliwie to kolejny krok w kierunku podziału sceny na wielkie polityczne organizmy, kadrowo różnorodne, ale trzymane twardą ręką. Niektóre z personalnych kompromisów mogą się jednak jawić jako dwuznaczne. W polityce przypominającej coraz bardziej starcie gigantycznych maszyn nie ma to niestety znaczenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj