"Apeluję do Lecha Kaczyńskiego, żeby wytrzeźwiał i wreszcie przedstawił opinii publicznej, co naprawdę myśli w pełni swoich przytomnych sił" - mówi poseł PO Janusz Palikot. I choć już raz został za to przez partię ukarany, znów atakuje prezydenta. Tym razem za zwlekanie z podpisaniem traktatu lizbońskiego.
"Nie może być tak, żeby prezydent Polski co kilka dni zmieniał zdanie w tak zasadniczej kwestii" - powiedział poseł Platformy Obywatelskiej portalowi gazeta.pl. Janusz Palikot chce, by prezydent wreszcie zdecydował, czy traktat, który sam wynegocjował, podpisze czy też nie.
Wszystko po wywiadzie dla wtorkowego DZIENNIKA, w którym prezydent zapowiedział, że traktatu z Lizbony nie podpisze, bo po irlandzkim "nie", ratyfikacja uzgodnień byłaby pustym gestem.
To nie pierwszy taki wybryk posła Palikota. Już wcześniej, na swym blogu, twierdził, że Lech Kaczyński nadużywa alkoholu. Potem domagał się, by głowa państwa przebadała się u lekarza. Za te oskarżenia Palikot o mało co nie wyleciał z PO. Dostał jednak tylko naganę i został w partii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|