Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak Ziobro uciekł przed komisją

24 lipca 2008, 23:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jak Ziobro uciekł przed komisją
Inne
Zbigniew Ziobro mógł osobiście bronić się przed atakami, ale nie chciał - pisze DZIENNIK, który zrekonstruował okoliczności kłótni o immunitet posła PiS. Gdy posłowie zaczynali waśnie na posiedzeniu komisji regulaminowej, były minister sprawiedliwości był w Warszawie, a nie - jak mówili jego koledzy - w Krakowie.

Z ustaleń DZIENNIKA wynika, że Zbigniew Ziobro wiedział o posiedzeniu komisji regulaminowej w jego sprawie, na długo zanim odleciał z Warszawy do Krakowa. "Tak, ale nie widziałem powodu, by spontanicznie ulegać szarganiu moich praw" - przyznaje były minister sprawiedliwości w rządzie PiS.


Ziobro gości w "Sygnałach Dnia" w studiu przy al. Niepodległości. "W każdej chwili stawię się na tym posiedzeniu Sejmu, na inną komisję, jeżeli zostanie wskazana odpowiednia sala" - mówi.


Prezydium Sejmu podejmuje decyzję, że komisja zbierze się o godzinie 10 w największej wolnej sali i zajmie sprawą Ziobry.


Komorowski ogłasza decyzję na konferencji. Na posiedzeniu sekretarz obrad odczytuje plan prac komisji na środę. - Wtedy dowiedziałem się, że zbiera się i regulaminowa - mówi jej wiceszef Marek Suski z PiS.


Do krakowskiego biura poselskiego Ziobry urzędnicy wysyłają faks z powiadomieniem o posiedzeniu. Równolegle próbują skontaktować się telefonicznie z samym posłem. Ten nie odbiera. "Był w samolocie" - tłumaczą posłowie PiS. Ale to nieprawda. "Chciałem lecieć tym o 8:35, ale nie dałem rady" - mówi nam Ziobro. W tym czasie rozmawiał w stolicy ze swoim prawnikiem.


PAP podaje komunikat, że Ziobro zaprasza na konferencję prasową na godzinę 13:30 w Krakowie. O tych planach mówił kilku dziennikarzom dzień wcześniej. Ale techniczne szczegóły konferencji przekazał do biura prasowego klubu PiS telefonicznie około 9 rano.


Dopiero po wyborze rzecznika praw dziecka komisja regulaminowa przystępuje do pracy. Bezskutecznie, bo PiS kwestionuje tryb, w jakim została zwołana.


Ziobro wsiada na pokład samolotu LOT do Krakowa. "Bilet zarezerwował mi we wtorek poseł Andrzej Adamczyk" - wyjaśnia. Na komisji trwa spór proceduralny między PiS a PO.


Konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie. "Minister Ziobro, mimo powiadomienia nie byłby w stanie w tak krótkim czasie dotrzeć z Krakowa do Warszawy" - tłumaczy prezes PiS.


Po serii przerw komisja regulaminowa przenosi się do innej sali. Do posłów PiS i PO trafiają SMS-y z prośbami o wsparcie i przybycie do sali 106.


Kolejne wznowienie obrad. Obrońca Ziobry poseł Arkadiusz Mularczyk informuje, że były minister jest w stanie "w ciągu 3 - 4 godzin wrócić do Warszawy".


Posłowie PiS opuszczają salę. Dalej komisja obraduje już bez nich.


W Krakowie swoją konferencję zaczyna Ziobro. "Jestem gotów stawić się na komisji jutro" - deklaruje. Zanim przechodzi do meritum - miał mówić o korupcji w szeregach Platformy - TVN24 ucina transmisję. Powód? W Sejmie swoją konferencję rozpoczyna prezes PiS. "Wrócił duch Kiszczaka!" - mówi.


Komisja regulaminowa jednogłośnie uznaje, że Sejm powinien uchylić Ziobrze immunitet.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj