Dziennik Gazeta Prawana logo

"Mały faszystowski zamach stanu" w TVP

19 grudnia 2008, 17:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Mały faszystowski zamach stanu" w TVP
Inne
W domu nad telewizją władzę ma ten, kto ma pilota. Ale w siedzibie telewizji sytuacja nie jest już tak prosta. Atmosfera jest napięta. Janusz Niedziela, były członek rady nadzorczej TVP, już nazwał zawieszenie Andrzeja Urbańskiego i powołanie Piotra Farfała na stanowisko p.o. prezesa telewizji "małym faszystowskim zamachem stanu". Farfał w młodości był związany z ruchem skinheads i należał do Młodzieży Wszechpolskiej.

Szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji uznał, że nowa rada nadzorcza nie miała prawa zawiesić prezesa Andrzeja Urbańskiego. "Nowe władze telewizji są samozwańcze" - uważa Witold Kołodziejski. Druga strona dysponuje jednak trzema prawnymi ekspertyzami, które potwierdzają, że działa ona legalnie.


Na razie nikt nie wie, jak będzie wyglądała sytuacja przy ul. Woronicza, gdy zawieszony prezes przyjedzie teraz do pracy. Czy będzie wpuszczony do telewizji? Czy pójdzie do swojego gabinetu? Czy gabinet będzie pusty? A może już zajęty przez Piotra Farfała?

>>>Urbański zawieszony, bo nie bronił Hanny Lis

Nie może podejmować żadnych wiążących decyzji. Za taką uznaję zawieszenie na trzy miesiące Andrzeja Urbańskiego" - mówi szef KRRiT Witold Kołodziejski.

Cały kłopot w tym, że rada nadzorcza podejmuje decyzje. I to ważne. "Oczyściła" się z ludzi związanych z PiS, zawiesiła na trzy miesiące prezesa TVP oraz Marcina Bochenka i Sławomira Siwka, dwóch członków zarządu związanych z Prawem i Sprawiedliwością.

W dodatku nowy szef rady, Łukasz Moczydłowski, który zastąpił Janinę Goss z PiS, postanowił, że TVP będzie kierował Piotr Farfał, członek zarządu związany z LPR.


Powołanie Farfała chciał udaremnić Janusz Niedziela. Celowo zrezygnował ze stanowiska wiceszefa rady i wyszedł z jej posiedzenia, żeby uniemożliwić jej podejmowanie decyzji. Jednak ci, którzy zostali na obradach, uważają, że gest Niedzieli nie spowodował żadnych następstw prawnych.

Potem w rozmowie z dziennikarzem TVN24 Niedziela miał nazwać decyzje podjęte w TVP :małym faszystowskim zamachem stanu".

>>>Przeczytaj, co Farfał robił w młodości?

Członkowie rady nadzorczej związani z LPR oraz Samoobroną mają trzy prawne ekspertyzy, dowodzące, że ich decyzje są jak najbardziej legalne. Według nich rada nadzorcza liczy od 5 do 9 członków i może obradować w niepełnym składzie.

Witold Kołodziejski wychodzi z założenia, że rada nadzorcza liczy dziewięć osób i może obradować jedynie w pełnym składzie.

Tymczasem Ministerstwo Skarbu Państwa ogłosiło, że chce poznać uchwały podjęte przez radę nadzorczą TVP. Rzecznik MSP przecząco odpowiedział na pytanie, czy ministerstwo zdecyduje się na . "Z doniesień medialnych wynika, że zarząd został wybrany" - powiedział Maciej Wewiór.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj