Dziennik Gazeta Prawana logo

Dług MON przekracza aż 3 miliardy złotych

19 stycznia 2009, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ponad 3 mld złotych brakuje w kasie MON - dowiedział się DZIENNIK. Do tej pory resort obrony szacował, że budżetowa dziura jest prawie dwukrotnie mniejsza. Dobrą minę do złej gry robi szef resortu. Bogdan Klich zapowiada, że MON zapłaci zaległe rachunki najpóźniej do 10 lutego.

"Przyszedł moment, by powiedzieć, że król jest nagi. Mamy dziurę budżetową. Tylko w moim pionie, zajmującym się zakupami dla wojska, który rocznie dysponuje kwotą 5 mld złotych, brakuje 1,8 mld złotych. Mamy dług wobec przemysłu zbrojeniowego i wobec zagranicznych dostawców" - mówi DZIENNIKOWI wiceszef MON Zenon Kosiniak–Kamysz (PSL).

>>>Ministerstwo Obrony na skraju zapaści

Przyznaje, że całemu resortowi brakuje jeszcze więcej pieniędzy. Jak ustaliliśmy, chodzi o kwotę ponad 3 mld złotych. Tylu bowiem pieniędzy resort finansów nie przelał resortowi obrony na konto z końcem 2008 r., mimo, iż zakładała to ustawa budżetowa. Ministerstwo Finansów potwierdza: MON dostał w 2008 r. o 3,38 mld złotych mniej.

Zaniepokojenie sytuacją w MON wyraziło prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. "Czekamy na drobiazgowe wyjaśnienia resortu obrony" - powiedział DZIENNIKOWI szef BBN Aleksander Szczygło (PiS).

>>>PiS do Schetyny: Co z pieniędzmi dla policji?

Ogromną dziurą w budżecie ministerstwa ma zająć się na czwartkowym posiedzeniu sejmowa komisja obrony. Jej przewodniczący Janusz Zemke już uzgodnił to z szefem MON. "Resort ma przedstawić sytuację finansową i informacje w jakim czasie chce uregulować zaległości" - mówił wczoraj Zemke. Posiedzenie komisji ma być jawne.

Już dziś minister obrony deklaruje, że wszystkie zaległości zostaną zapłacone najpóźniej do 10 lutego.

>>>Kryzys w policji. Mundurowi nie dostaną wypłat?

Jak dowiadujemy się DZIENNIK - inne resorty mają podobny problem, co ministerstwo obrony. "Dziura budżetowa jest mniejsza niż w 2001 r. za czasów Jarosława Bauca, ale jest. Ministerstwom brakuje kilkunastu miliardów złotych" - szacuje nasz rozmówca z rządu. Nie chce występować oficjalnie, bo wczoraj premier Donald Tusk udzielił ostrej reprymendy wszystkim ministrom, którzy otwarcie mówią na ten temat. Media spekulują nawet, że zwolniony może zostać wiceminister obrony Kosianiak-Kamysz, który otwarcie mówił o finansowych problemach resortu.

Zapytaliśmy resort finansów, o ile mniej przelał pieniędzy ministerstwom. Jak na razie otrzymaliśmy dane dotyczące czterech spośród 17 ministerstw. Wynika z nich, że dostały one w sumie o 5,7 mld zł mniej niż zakładał to budżet na 2008 rok.

W tej kwocie mieści się deficyt MON, ale także ministerstw: zdrowia - otrzymało o 247 mln zł mniej, sprawiedliwości - 36 mln zł mniej i MSWiA - o 568 mln zł mniej. Przyczyna? Kryzys gospodarczy. "Ograniczenia w przekazywaniu środków w grudniu 2008 r. wynikały z niższych niż oczekiwano wpływów do budżetu" - mówi rzeczniczka resortu finansów Magdalena Kobos.

Długi resorty będą musiały pokryć z tegorocznych budżetów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj