Dziennik Gazeta Prawana logo

100 podejrzanych w nowej aferze Rywina

27 maja 2009, 15:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To był wielki biznes, dzięki któremu od więzienia i aresztu migało się wielu groźnych przestępców. W nowej odsłonie afery Rywina w kręgu podejrzeń znalazło się aż sto osób. Sam producent filmowy i jego syn trafili dziś do aresztu. A w kilkudziesięciu szpitalach i gabinetach lekarskich na terenie całej Polski trwa teraz wielka kontrola dokumentacji medycznej.

w areszcie spędzi 3 miesiące, podobnie jak 9 innych osób, które już zostały zatrzymane razem z nim. Do aresztu trafił też jego syn Marcin R..

>>> Rywin wraca za kratki. Na razie do aresztu

- powiedziała Bogumiła Tarkowska, szefowa łódzkiej prokuratury. Dodała, że przez ten proceder, w który zamieszani byli czołowi prawnicy, torpedowane były najważniejsze procesy i śledztwa, np. przeciwko gangsterom z Pruszkowa czy Wołomina. "Groźni przestępcy unikali tymczasowych aresztowań, wyroków pozbawienia wolności lub byli zwalniani z więzień" - tłumaczyła Tarkowska.

>>> Rywin może wrócić do więzienia na 12 lat

Jak stwierdził dziś prokurator krajowy Edward Zalewski, który z powodzeniem ubiegał się o odroczenie wykonania kary, które świadczyły o tym, że nie może przebywać w więzieniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj