Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński kontra Giertych w procesie o "haki"

2 listopada 2010, 14:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24.09.2007 WARSZAWA SEJM KONFERENCJA PRASOWA LIGII POLSKICH RODZIN ROMAN GIERTYCH ROZPOCZYNA DEBATE PROGRAMOWA SWOJEJ PARTII FOT IGOR MORYE
24.09.2007 WARSZAWA SEJM KONFERENCJA PRASOWA LIGII POLSKICH RODZIN ROMAN GIERTYCH ROZPOCZYNA DEBATE PROGRAMOWA SWOJEJ PARTII FOT IGOR MORYE/Inne
14 prominentnych polityków i prokuratorów stawi się na procesie, jaki Jarosław Kaczyński wytoczył byłemu wicepremierowi swojego rządu Romanowi Giertychowi. Mają zeznawać, czy lider PiS rzeczywiście zastanawiał się nad aresztowaniem żony Grzegorza Schetyny i czy zbierał "haki" na Donalda Tuska.

Na wniosek pełnomocnika lidera PiS sąd postanowił wezwać: b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego, b. wicepremiera Ludwika Dorna, b. szefa ABW Bohdana Święczkowskiego, prokuratorów Jerzego Engelkinga, Grzegorza Ocieczka, Krzysztofa Sieraka i Tomasza Janeczka.

Na wniosek prawnika Giertycha (który sam dziś jest adwokatem) sąd wezwał b. premiera Kazimierza Marcinkiewicza, b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, b. wicepremiera Andrzeja Leppera, b. szefa klubu LPR Wojciecha Wierzejskiego, a także krakowskich prokuratorów Marka Wełnę i Wojciecha Miłoszewskiego (ten ostatni zapoznawał J. Kaczyńskiego - wówczas posła i członka Rady Bezpieczeństwa Narodowego - z aktami śledztwa w sprawie mafii paliwowej).

Powodem procesu są wypowiedzi Giertycha ze stycznia tego roku, gdy mówił, że jednym z powodów, dla których wyszedł z koalicyjnego rządu PiS-Samoobrona-LPR było, że Kaczyński "zbierał haki" na konkurencyjnych polityków. Miał - według Giertycha - m.in. na głos zastanawiać się, jak zareaguje Grzegorz Schetyna, gdyby aresztować jego żonę. Według Giertycha, forma zbierania "haków" na Donalda Tuska "była obrzydliwa", a dane te dotyczyły spraw "bardzo odległych, z przeszłości". Według niego, wszyscy politycy PO mieli założone teczki przez PiS.

"To są kłamstwa, nie mające faktycznych przesłanek" - replikował wtedy Kaczyński. "Nie było żadnych teczek, nie było żadnych akcji ad personam wobec kogokolwiek" - zapewniał szef PiS, zapowiadając pozew wobec Giertycha. Także wtedy Giertych zapowiedział, że pozwie Kaczyńskiego za zarzut kłamstwa. "Domagam się przeprosin za jego skandaliczną i bezczelną wypowiedź, jakobym kłamał" - powiedział Giertych i zapowiadał, że będzie to "sąd nad PiS-em".

W efekcie sąd prowadzi dwa oddzielne procesy w całej sprawie - jeden z pozwu Giertycha (odroczony do grudnia) i drugi - w którym to Giertych jest pozwany przez Kaczyńskiego. W obu sprawach powodowie domagają się od swych adwersarzy publikacji przeprosin w mediach - koszt takich przeprosin może wynieść kilkaset tysięcy złotych.

We wtorek prowadzący ten drugi proces sędzia Tomasz Gal zdecydował, że na styczeń wezwani zostaną świadkowie, o których wnosi Jarosław Kaczyński. Świadkowie Giertycha będą wzywani w kolejnych terminach. Sąd zapoznał się też z dostarczonymi przez stacje telewizyjne wypowiedziami Giertycha, Kaczyńskiego, a także innych polityków, w całej sprawie.

Aby nie przegrać procesu o ochronę dóbr osobistych, pozwany musi dowieść, że jego słowa były prawdziwe albo wykazać, że jego działanie nie było bezprawne, bo działał w interesie publicznym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj