Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityk PiS o "ziobrystce": Nie odpowiadała na dzień dobry

9 listopada 2011, 17:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Poseł PiS Marek Suski przeprosił wyborców Marzeny Wróbel, która odeszła z klubu PiS do klubu Solidarna Polska, za to, że ich "oszukała". Pełnomocnik PiS w Radomiu Dariusz Wójcik tak skomentował odejście posłanki: "Baba z wozu, koniom lżej".

"Pani Marzena Wróbel pokazała, że jest całkowicie niewiarygodna, bo dała słowo, że będzie w klubie Prawa i Sprawiedliwość, a nie jest. Dała też słowo wyborcom, że kandydując z PiS, chce być posłem PiS i oszukała wyborców. Jest mi z tego powodu bardzo przykro i przepraszam wszystkich, którzy głosowali na panią poseł" - stwierdził Suski podczas środowej konferencji prasowej.

Zdaniem Suskiego posłowie, którzy występują z partii, z ramienia której dostali się do Sejmu, powinni zrezygnować z mandatu. "Uczciwie byłoby, żeby te osoby odchodząc, mandaty złożyły. Dziś w Polsce takiego zwyczaju niestety nie mamy. Dlatego nawet nie apelujemy, by oddawali mandaty" - powiedział poseł PiS.

Suski zapewnił, że pozostali posłowie PiS z Ziemi Radomskiej pozostają w partii. Dodał, że są też inne "ważne w mieście osoby", które po odejściu z PiS Marzeny Wróbel, są gotowe wstąpić do partii. "Osoby te mówią, że to, że była z nami Marzena Wróbel, było przeszkodą w ich współpracy z PiS. Teraz tej przeszkody już nie ma" - powiedział Suski, któremu na konferencji towarzyszył b. poseł PiS Krzysztof Sońta. Sońta, który nie był do tej pory członkiem PiS zapowiedział, że zastanawia się nad wstąpieniem do tej partii.

Obecny na konferencji pełnomocnik PiS w Radomiu, a jednocześnie przewodniczący rady miejskiej, Dariusz Wójcik ocenił, że współpraca z Wróbel nigdy się nie układała, bo posłanka "zawsze stawała okoniem". Wyrzucał parlamentarzystce, że "potrafiła nie odpowiadać nawet na dzień dobry" i że wyprowadziła się do osobnego biura.

"Baba z wozu, koniom lżej. My, tutaj w Radomiu, paradoksalnie jesteśmy bardziej wzmocnieni odejściem pani Marzeny Wróbel niż osłabieni" - ocenił Wójcik. Przekonywał też dziennikarzy, że przed wyborami parlamentarnymi zarząd radomski PiS nie chciał, by Wróbel kandydowała do Sejmu z ramienia tej partii. Według niego stało się inaczej dzięki "osobistemu wstawiennictwu posła Marka Suskiego", który prosił, by "zweryfikować stanowisko".

Suski powiedział o Wróbel, że "zawsze szła swoją drogą". "Na wszelkich gremiach partyjnych, zarządach okręgowych często było tak, że stawiała wnioski, przy których jako jedyna się upierała" - ocenił Suski. "Staraliśmy się być wobec kobiety bardziej wyrozumiali, gdyby tak mężczyzna postępował, jak pani Marzena Wróbel, pewnie został by wykluczony z PiS" - dodał parlamentarzysta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj