Te reklamówki wyborcze PO miały przekonać Polaków, by oddali głos na Platformę. Brała w nich udział śmietanka partii. Dziś jeden z ważnych polityków mówi wprost: "to były lekko durnowate filmiki".
"Brałem udział w tych nieco durnych klipach, ale to była kampania" - tak komisarz UE ds. budżetu, Janusz Lewandowski, zdaniem gazety.pl wspomina jesienne starcie wyborcze. Odpowiadając na pytania uczniów II Lublinie, polityk dodał jednak, że pieniądze, które obiecał w reklamówkach wyborczych będą. "O ile wspólnota się nie rozleci, to możemy zdobyć nawet większe środki" - wyjaśnia.
Chodzi o reklamówki PO, w których politycy obiecywali fortunę z Europy. "Chodzi o miliardy. Nawet o 300 miliardów złotych. To tyle, że moglibyśmy wybudować 50 tys. przedszkoli albo 430 nowoczesnych szpital" - mówił w nich Janusz Lewandowski, który wystąpił w klipie z Jerzym Buzkiem i Donaldem Tuskiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło gazeta.pl
Powiązane
Zobacz
|