Całkowity koniec PiS, zdaniem Migalskiego, nastąpi, kiedy nastąpi też naturalne zejście Jarosława Kaczyńskiego. Czego, jak zaznacza wiceprezes PJN, prezesowi nie życzy. Stanie się tak jednak - jego zdanie ponieważ prezes jest w tej chwili jedynym spoiwem, łączącym członków partii. - stwierdza.
Jednak początek Marek Migalski przewiduje już na jesień 2015 roku, co będzie związane z przegraną Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Januszem Palikotem - stwierdza wiceprezes PJN.
Wcześniej jednak - zdaniem Migalskiego - PiS będzie musiało pogodzić się jeszcze z dwoma innymi porażkami: w wyborach do europarlamentu i samorządowych. Europoseł wieszczy, że podobnie dla partii Jarosława Kaczyńskiego mogą się skończyć wybory parlamentarne jesienią 2015. Choć nie wyklucza też, że PiS w głosowaniu tym triumfuje. - argumentuje. Przekonuje, że ewentualni polityczni partnerzy boją się Jarosława Kaczyńskiego, a także .
Jednak doświadczenie przegranych wyborów prezydenckich okaże się tu - zdaniem Migalskiego - decydujące. - pisze Migalski na blogu.