Dziennik Gazeta Prawana logo

Wałęsa wycofał pozew za "ochoczego agenta". Wyszkowski triumfuje

4 września 2012, 13:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były prezydent Lech Wałęsa
Wałęsa wycofał pozew przeciw Wyszkowskiemu/Newspix
Lech Wałęsa wycofał pozew przeciw byłemu działaczowi opozycji w PRL Krzysztofowi Wyszkowskiemu. Wyszkowski triumfuje, że były szef Solidarności przestraszył się, iż na sali sądowej prawda wyjdzie na jaw, jednak gdy wczytać się dokładnie w uzasadnienie, sprawa wygląda trochę inaczej.

Krzysztof Wyszkowski poinformował na swoim blogu wyszkowski.eu, że Lech Wałęsa wycofał pozew, który złożył w 2007 roku. Była to reakcja byłego prezydenta na słowa Wyszkowskiego, że

Współzałożyciel Wolnych Związków Zawodowych na Wybrzeżu i uczestnik strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku twierdzi, że były prezydent przestraszył się, że w toku procesu zostanie potwierdzona jego tajna współpraca z komunistyczną bezpieką.

Krzysztof Wyszkowski pisze, że to zasługa m.in. Sławomira Cenckiewicza i Przemysława Gontarczyka, którzy napisali książkę "SB a Lech Wałęsa". Kluczową rolę jednak przyznaje Edwardowi Graczykowi, który - według Wyszkowskiego - zwerbował Wałęsę do współpracy i wypłacał mu pieniądze za dostarczone informacje.

Wyszkowski przekonuje, że to właśnie zeznań Graczyka przestraszył się były lider Solidarności i dlatego wycofał pozew. Pierwsza rozprawa miała się odbyć 13 września 2012 roku.

Pozwany publikuje pod swoim tekstem pismo mecenas Eweliny Wolańskiej, która jest adwokatem Wałęsy, skierowane do sądu. Jeśli dokładnie je prześledzić, można wyczytać zupełnie inne uzasadnienie wycofania pozwu.

Prawniczka reprezentująca byłego prezydenta, argumentuje w piśmie, że Krzysztof Wyszkowski został już skazany w 2010 roku za podobne słowa o Lechu Wałęsie:

Proces, którego pierwsza rozprawa została zaplanowana na 13 września 2012 roku, został zawieszony do czasu rozstrzygnięcia tego pierwszego. Automatycznie został wznowiony po uprawomocnieniu się wyroku, o którym Wolańska pisze.

Według niej, pozwany Krzysztof Wyszkowski chciał przesłuchania kilkudziesięciu świadków, co sprawiłoby, że proces ciągnąłby się latami.

- tak mecenas Wolańska kończy pismo w imieniu Lecha Wałęsy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj