Politycy pokłócili się o ocenę postępowania CBA w sprawie doktora Mirosława G. i porównanie metod funkcjonariuszy do działań stalinowskich śledczych. O takie porównanie pokusił się sędzia Igor Tuleya, który skazał kardiochirurga za korupcję. Sędzia, uzasadniając wyrok, wspominał między innymi o nocnych przesłuchaniach. Odniósł się do tego Zbigniew Ziobro, jeden z gości programu "Kawa na ławę" w TVN24.
- oburzył się szef Solidarnej Polski.
Na te słowa zareagował Adam Szejnfeld z PO, który przypominał, że przesłuchania Zbigniewa Ziobry dotyczyły metod, jakie "stosował i tolerował", gdy był ministrem sprawiedliwości. Ziobro odparował argumentem, że wszystkie śledztwa wobec niego były umorzone.
Potem dostało się także Ryszardowi Kaliszowi. - - zwrócił się Ziobro do posła SLD.
To z kolei wzburzyło polityka lewicy. - - odparł Ryszard Kalisz.
- krzyczał poseł SLD. - - grzmiał Ryszard Kalisz, nie zwracając uwagi na próby uspokojenia dyskusji, jakie podejmował prowadzący program Bogdan Rymanowski.