- powiedział Marcinkiewicz pytany o to, co po śmierci matki może się dziać z Jarosławem Kaczyńskim. Stwierdził, że , by szef PiS zdecydował się wycofać z polityki, gdy Bogdan Rymanowski przypomniał, że prezes rozważał taką możliwość po katastrofie smoleńskiej.
To jeden z nielicznych komentarzy, na jakie po śmierci Jadwigi Kaczyńskiej zdecydowali się politycy. Milczą wszyscy, niezależnie od strony politycznej barykady. Na polityczny komentarz zdecydował się jedynie prezydencki doradca Tomasz Nałęcz.
- stwierdził w rozmowie z "Super Expressem", a jego słowa wywołały oburzenie, a co najmniej niesmak. Sam Nałęcz już w RMF FM za czas wygłoszenia swych słów przepraszał.
Ze względu na moment jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie odmawiają politycy PO. - powiedział z kolei Marek Migalski, w rozmowie z "Polską The Times".
Politycy ograniczyli się do przesłania Jarosławowi Kaczyńskiemu not kondolencyjnych - tak zrobił zarówno prezydent Bronisław Komorowski, jak i premier Donald Tusk. Marszałek Sejmu Ewa Kopacz, Artur Balazs i Zbigniew Ziobro zamieścili w prasie nekrologi.
Nekrolog zamieścił również sam Jarosław Kaczyński: