Minister przedstawił sejmowej Komisji obrony informację na temat niejawnego audytu otwarcia w resorcie. - – powiedział dziennikarzom jeszcze przed posiedzeniem Macierewicz.
Zastrzegł, że nie chce "składać odpowiedzialności na poszczególnych ludzi". Jednocześnie zapowiedział, że choć nie wszystkie szczegóły zostaną podane do wiadomości publicznej, to wszystkie trafią do prokuratury. - – ocenił minister.
Zapewnił też, że po zmianie rządu jest coraz lepiej. - – powiedział Macierewicz. Wskazał na konieczność przywrócenia: dyscypliny wśród kadry wojskowej tak, by rozumiała, że jej głównym celem jest "wzmocnienie wojska, a nie załatwianie prywatnych interesów"; "takiej liczebności żołnierzy i ich wyposażenie, by naprawdę byli zdolni bronić ojczyzny" oraz "trwałości sojuszów zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi".
"To, o czym Macierewicz opowiada, to jest takie krzywe zwierciadło"
B. wiceszef MON Czesław Mroczek (PO) ocenił, że raport, który zaprezentował MON, "nie był materiałem, nad którym można by poważnie dyskutować". - - powiedział Mroczek dziennikarzom w Sejmie.
Według niego, informacja szefa MON była "zlepkiem różnych krytycznych ocen rozwoju sił zbrojnych" i "oryginalnych wizji" Macierewicza. - - mówił polityk Platformy.
-
Przewodniczący sejmowej Komisji obrony Michał Jach (PiS) powiedział PAP, że sytuacja w wojsku wygląda "bardzo kiepsko". - – ocenił.
Pytany, gdzie konkretnie zaniedbania są największe, Jach wskazał dziedziny, o których politycy PiS mówili już wcześniej. Jak mówił, system kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi "jest dysfunkcjonalny", "obrona terytorialna nie istnieje" (obecne kierownictwo MON zapowiada rychłe utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej), a poszczególne programy planu modernizacji technicznej są opóźnione lub nierealizowane, co powoduje, że cały plan należy zaktualizować.
Jach podkreślił też, że "korupcja w siłach zbrojnych była ogromna" i przede wszystkim związana z przetargami zbrojeniowymi. Odmówił jednak podania szczegółów, wskazując, że trwa zbieranie dowodów w poszczególnych przypadkach. - – powiedział poseł PiS.
Marcin Kierwiński (PO) nawiązując do niedawnych wypowiedzi ministra Macierewicza powiedział dziennikarzom, że ma wrażenie, że raport z otwarcia w MON "będzie bardzo podobny do tego audytu, który będzie, dotyczącego rzekomego użycia broni elektromagnetycznej przeciwko obywatelom Polski".
- – podkreślił Kierwiński. Zarzucił MON, że zamiast podawać konkretne informacje używa domysłów i interpretacji. - – ocenił poseł PO.
powiedział natomiast Cezary Tomczyk (PO).
Obaj posłowie podkreślili, że jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości, szef MON powinien natychmiast skierować sprawę do odpowiednich organów, a nie powoływać "jakieś komisje, zespoły, rozmiękczać tę sprawę".
Rzecznik prasowy MON Bartłomiej Misiewicz ocenił, że gdyby posłowie Tomczyk i Kierwiński nie wyszli w połowie posiedzenia komisji, to mogliby się zapoznać z materiałem przygotowanym przez MON.
-– powiedział Misiewicz, przypominając zatrzymania w sprawie nielegalnej pomocy przy zdawaniu egzaminów na uczelniach wojskowych. Dodał, że chodzi też o nieprawidłowości przy przetargach.
Pod koniec lutego Macierewicz mówił, że audyt wskazuje na korupcję, która przyczyniła się do złego stanu wojska. Poinformował też, że o niektórych sprawach została zawiadomiona prokuratura. - - powiedział wtedy minister.
Według niego wojsko "było w złym stanie nie ze względu na ludzi, tylko ze względu na przenikającą wszystko korupcję, która zaczynała się od polityków, a demoralizowała także wojsko". - - wskazał minister.
Jako przykład nieprawidłowości podał zaprojektowanie i zbudowanie "znakomitego sprzętu wojskowego, który jest zdolny do użycia natychmiast i spełniłby bardzo ważną rolę na polu walki, tylko, że nie ma do niego amunicji".