Schetyna podczas konferencji prasowej w Kielcach był pytany o swoje przyszłe spotkanie z Gronkiewicz-Waltz, planowane w związku z okolicznościami reprywatyzacji jednej z najdroższych działek w Warszawie - przy przedwojennej ul. Chmielnej 70, obok Pałacu Kultury. Jej wartość to nawet ok. 160 mln zł. Miasto zwróciło ją w 2012 r., choć najprawdopodobniej przyznano za nią wcześniej odszkodowanie.
– mówił przewodniczący PO.
Jego zdaniem to także kwestia wsparcia parlamentarnego władz Warszawy przez ustawę reprywatyzacyjną, która powinna „dać możliwości prawne do przeprowadzenia tego skomplikowanego procesu”. -- dodał Schetyna.
Zdaniem polityka odpowiedzi na „historie, które krążą w medialnej przestrzeni, formułowane jako oskarżenia do obecnej ekipy zarządzającej ratuszem, dotyczące ostatnich 26 lat” może przynieść audyt.podkreślił Schetyna.
Zapytany, czy PO „stanie murem” za Gronkiewicz-Waltz, odpowiedział: „Stoi murem. Jest wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej”. ocenił Schetyna.
Dlatego – zdaniem szefa PO – „oskarżanie i wskazywanie” prezydent Warszawy jako „winnej czy odpowiedzialnej za całość 26 lat jest absurdalne”. podkreślił Schetyna.
W sobotę „Gazeta Wyborcza” opisała okoliczności reprywatyzacji Chmielnej 70. Miasto zwróciło ją w 2012 r. trójce prawników, którzy wykupili roszczenia do niej. Tymczasem Ministerstwo Finansów uzyskało dokumenty sugerujące, że b. współwłaścicielowi nieruchomości, obywatelowi Danii, zostało w PRL przyznane za nią odszkodowanie. "GW" podała, że w 2012 r. mec. Robert Nowaczyk odebrał od wicedyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba Rudnickiego decyzję o zwrocie działki - Rudnicki kilka tygodni później zrezygnował z pracy w ratuszu. Według artykułu w 2012 r. Rudnickiego i Nowaczyka łączyły relacje biznesowe - byli współwłaścicielami nieruchomości w Zakopanem.
Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik informowała w poniedziałek, że 9 postępowań w sprawie nieruchomości warszawskich przekazano Prokuraturze Regionalnej we Wrocławiu. Jedno postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Decyzje reprywatyzacyjne ratusza z lat 2010-16 są ponadto - od kwietnia br. - obiektem kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Kontrola dotyczy głównie prawidłowości decyzji o zwrotach gruntów warszawskich i nieruchomości przejętych dekretem Bieruta z 1945 r. Kontrolą objęto m.in. dokumentację dotyczącą postępowań administracyjnych prowadzonych przez Biuro Gospodarki Nieruchomościami w sprawie nieruchomości m.in. w Śródmieściu.
Skutkiem wejścia w życie tzw. dekretu Bieruta było przejęcie wszystkich gruntów w granicach miasta przez gminę miasta stołecznego Warszawy, a w 1950 r. - w związku ze zniesieniem samorządu terytorialnego - przez Skarb Państwa. Dekretem, uzasadnianym "racjonalnym przeprowadzeniem odbudowy stolicy i dalszej jej rozbudowy zgodnie z potrzebami narodu", objęto ok. 12 tys. ha gruntów, w tym ok. 20-24 tys. nieruchomości.