Dziennik Gazeta Prawana logo

Kłopotów Misiewicza ciąg dalszy. PO zapowiada kolejne zawiadomienie do prokuratury

19 września 2016, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Antoni Macierewicz i Bartłomiej Misiewicz
Antoni Macierewicz i Bartłomiej Misiewicz/Newspix
Politycy PO zapowiedzieli w poniedziałek kolejne zawiadomienie do prokuratury ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza. Chodzi - jak mówili - o "próbę korupcji politycznej". Po raz kolejny zaapelowali o dymisję Misiewicza.

Zapowiedź PO ma związek z poniedziałkową publikacją "Newsweeka". Tygodnik podał, że Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON i szef gabinetu ministra Antoniego Macierewicza, pod koniec sierpnia proponował bełchatowskim radnym PO przystąpienie do koalicji z PiS w radzie powiatu. Sugerował, że w zamian zapewni im zatrudnienie w państwowej spółce. Według tygodnika, w werbunkowym spotkaniu towarzyszył mu Sławomir Zawada, prezes państwowej spółki PGE GiEK, największego pracodawcy w okolicy.

Misiewicz w oświadczeniu przekazanym w poniedziałek PAP poinformował, że poprosił szefa MON o zawieszenie w pełnionych funkcjach w resorcie. Zapowiedział też kroki prawne przeciw "Newsweekowi" za "nieprawdziwy i szkalujący" go tekst.

Rzecznik PO Jan Grabiec oświadczył na poniedziałkowej konferencji prasowej, że sytuacja opisana przez "Newsweek" to przykład "próby korupcji politycznej". - powiedział polityk Platformy. Jak dodał, chodzi o art. 229 Kk. Przepis ten mówi m.in., że "kto udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną w związku z pełnieniem tej funkcji, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

- poinformował Grabiec.

Rzecznik Platformy pytał też, czy do obowiązków szefa gabinetu ministra obrony narodowej należy

- stwierdził z kolei Cezary Tomczyk (PO).

Jak dodał, "każdego dnia spółki Skarbu Państwa są bombardowane przez kolejne osoby, które są kolegami lub kolegami i kolegów ludzi PiS".

- podkreślił Tomczyk. - ocenił polityk Platformy.

Dziesięć dni temu Platforma złożyła doniesienie do prokuratury, wnioskując, by śledczy przyjrzeli się powołaniu Misiewicza do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Media (m.in. "Rzeczpospolita") podawały na początku września, że Misiewicz nie ukończył kursu dla członków rad nadzorczych i nie posiada także ukończonych studiów wyższych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj