Oświadczenie Kempy to reakcja na stanowisko PO, która twierdzi, że zbadania przez sejmową komisję śledczą wymagają powiązania między niektórymi wrocławskimi policjantami, a politykami PiS, zwłaszcza Kempą. Według PO zbadać należy czy ewentualne takie związki mogły mieć wpływ na przebieg postępowania w sprawie śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie.
- poinformowała Kempa.
Wyjaśniła, że jej wizyta w Oleśnicy miała bezpośredni związek z incydentem w Sycowie, gdzie nieznani sprawcy oplakatowali biuro poselskie "plakatami o uwłaczającej treści". Policja w Oleśnicy prowadzi postępowanie w tej sprawie.
- zaznaczyła szefowa KPRM.
- dodała.
Szefowa KPRM poinformowała również, że sprawę "insynuacji, pomówień i bezpodstawnych oskarżeń" zgłosiła do prokuratury.
Politycy PO od kilku tygodni domagają się od szefowej Kancelarii Premiera Beaty Kempy odpowiedzi
na pytanie, czy to prawda, że 22 maja, w dniu narady u prezesa PiS
Jarosława Kaczyńskiego dotyczącej tragedii we wrocławskim komisariacie,
odwiedziła oleśnicką komendę. Po tej naradzie zaczyna się seria dymisji w
policji - pisze "Newsweek".
Politycy PO sugerują, że Kempa zna się z szefami oleśnickiej policji.
Zamiast odpowiedzieć na pytanie, Kempa w oświadczeniu napisała, że
kieruje sprawę do Prokuratury Generalnej, bo poczuła się pomówiona
sugestiami posłów PO.
Jednak "Newsweek" dotarł do zdjęć,
które potwierdzają, że szefowa Kancelarii Premiera 22 maja była w
komendzie w Oleśnicy. Spotkała się z jej szefami Robertem Froniem i jego
zastępcą Arturem Starmachem, którzy o godzinie 13 odprowadzają ją do
rządowej limuzyny (z tej godziny są zdjęcia). Według rozmówców
„Newsweeka” spotkanie Kempy z policjantami trwało ponad pół godziny.
- mówi "Newsweekowi"
jeden z funkcjonariuszy oleśnickiej komendy. Według policjantów, wizyta
pani minister jest w komendzie szeroko komentowana, ale po cichu, bo
nikt nie chce się narazić szefostwu. Ich zdaniem Kempa przyjechała po
to, żeby się skonsultować w sprawie kandydatów na
stanowiska odwołanych szefów wrocławskiej i dolnośląskiej policji.
25-letni Igor Stachowiak został zatrzymany 15 maja 2016 r. na wrocławskim rynku; policja poszukiwała go za oszustwa. Według funkcjonariuszy, mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat mężczyzna stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Według pierwszej opinii lekarza, przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.
TVN24 wyemitował drastyczne materiały, do których dotarł, a które zostały zarejestrowane na Komisariacie Policji Wrocław-Stare Miasto przy ul. Trzemeskiej tuż przed śmiercią Igora Stachowiaka. Z materiału wynikało, że wobec zatrzymanego kilkakrotnie użyto paralizatora, co nagrała kamera z tego urządzenia.
W związku z wydarzeniami sprzed roku, szef MSWiA Mariusz Błaszczak odwołał komendanta dolnośląskiej policji, jego zastępcę ds. prewencji oraz komendant miejskiego we Wrocławiu. Trwa procedura zwolnienia policjanta, który użył na komisariacie paralizatora wobec Stachowiaka. Sprawę śmierci Igora Stachowiaka od roku bada poznańska Prokuratura Okręgowa.
Poseł PO Borys Budka w maju mówił m.in. o potrzebie zbadania przez sejmową komisję śledczą powiązań między niektórymi wrocławskimi policjantami, a politykami PiS, zwłaszcza z szefową kancelarii premiera Beatą Kempą i czy ewentualne takie związki miały jakiś wpływ na przebieg postępowania w sprawie śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie.
Według Budki, dwóch zdymisjonowanych po wydarzeniach we Wrocławiu funkcjonariuszy policji - komendant miejski policji we Wrocławiu, Dariusz Kokornaczyk i jego I zastępca, Jerzy Kokot pochodzą z Sycowa na Dolnym Śląsku - rodzinnej miejscowości Beaty Kempy.
Po tej wypowiedzi szefowa KPRM w trakcie sejmowej debaty nad informacją rządu ws. śmierci Stachowiaka zapowiedziała, że złoży wniosek do komisji etyki poselskiej o ukaranie posła PO.
- oświadczyła Kempa.
- zapowiedziała Kempa.
PO: żądamy zwolnienia minister Beaty Kempy przez premier Beatę Szydło
Na poniedziałkowej konferencji prasowej lider PO Grzegorz Schetyna dopytywał, co szefowa kancelarii premiera Beata Kempa "robiła na komendzie powiatowej w Oleśnicy". Według PO zbadać należy czy wizyta ta mogła mieć wpływ na przebieg postępowania w sprawie śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie
- dopytywał Schetyna.
- dodał lider PO.
- podkreślił.