Dziennik Gazeta Prawana logo

Kijowski ochodzi z KOD. Nie odpowiada mu m.in: "lansowanie się polityczne na demonstracjach"

26 lipca 2017, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mateusz Kijowski
Mateusz Kijowski/Shutterstock
Mateusz Kijowski zapowiedział w środę, że odchodzi z Komitetu Obrony Demokracji, bo - jak podkreśla - stowarzyszenie, któremu liderował, odeszło od wartości, które mu przyświecały w momencie założenia. Kijowski nie zdradza swoich planów na przyszłość.

powiedział Kijowski PAP. podkreślił, dodając, że

Kijowski stwierdził też, że nie odpowiada mu i przymiarki ich uczestników do przyszłej działalności politycznej. Dodał jednak, że "nie chce mówić o personaliach". B. lider KOD nie chciał zdradzić, co on i jego najbliżsi współpracownicy zamierzają dalej robić. zadeklarował.

W oświadczeniu, zamieszczonym na blogu Kijowskiego w portalu NaTemat.pl. napisał on, że we wtorek "pięcioro członków Zarządu Regionu Mazowsze Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji złożyło rezygnację ze swoich funkcji i wystąpiło ze Stowarzyszenia". "Dzisiaj pozostali dwaj członkowie składają tę samą rezygnację i występują ze Stowarzyszenia. Ja jestem jednym z tych dwóch" - podkreślił.

W maju, nowym przewodniczącym KOD został Krzysztof Łoziński. Według Kijowskiego stowarzyszenie odeszło od wartości, które reprezentowało od początku działalności.

napisał w oświadczeniu. - - dodał.

W styczniu 2017 r. zarząd główny KOD przyjął uchwałę wyrażającą brak zaufania do Kijowskiego, jako przewodniczącego stowarzyszenia i wzywającą go do niezwłocznego ustąpienia z tej funkcji. Miało to związek z informacjami - które na początku stycznia podały "Rzeczpospolita" i portal Onet - że pieniądze ze zbiórek publicznych na KOD trafiały do Kijowskiego i jego żony Magdaleny Kijowskiej. Chodzi o faktury na łączną kwotę 91 tys. 143,5 zł za usługi informatyczne, jakie firma Kijowskiego wykonała dla Komitetu. Kijowski mówił wtedy, że pieniądze, które trafiły na konto spółki MKM-Studio, nie pochodzą "z puszek", lecz z darowizn.

Pod koniec czerwca b. lider KOD wraz z b. skarbnikiem organizacji Piotrem C. usłyszeli prokuratorski zarzut poświadczenia nieprawdy w fakturach oraz przywłaszczenia 121 tys. zł. Obaj nie przyznali się do winy. Grozi im do ośmiu lat więzienia.

W kwietniu Prokuratura Okręgowa w Pruszkowie wszczęła też przeciwko Kijowskiemu postępowanie ws. niepłacenia alimentów. Kijowski na stronie internetowej, założonej do wyjaśnienia stawianych mu zarzutów (w sprawie świadczonych dla KOD-u usług informatycznych i innych powiązanych kwestii) pisze, że nigdy nie unikał płacenia alimentów i nigdy nikt mu takiego zarzutu nie postawił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj