W piątek w radiowej Jedynce wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik przypomniał, że kurator w swoich sprawozdaniach informował, że rodzice 9-miesięcznej Blanki, zamordowanej w Olecku, nie są gotowi na przyjęcie dziecka. Dwa tygodnie po przedstawieniu sprawozdania sąd postanowił o powrocie dziecka do rodziców.
Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar powiedział w czwartek w Polsat News, że "sąd i urzędnicy, podejmując decyzję w sprawie tej rodziny (powrotu Blanki do rodziny - PAP), mogli być pod presją, że jest taka narracja w państwie, że rodzina jest świętością bez względu na wszystko".
- wyjaśnił Woś, przypominając, że przed kilkoma miesiącami trafił do Sejmu projekt ustawy mówiący o tym, że o każdym postępowaniu w sprawie władzy rodzicielskiej ma być informowany prokurator.
- podkreślił.
Minister ds. pomocy humanitarnej zaznaczył, że w Polsce "mamy do czynienia z kilkoma tysiącami takich przypadków, kiedy odbiera się dzieci rodzinie - kiedy dziecko jest zagrożone". - wyjaśnił Woś.
- wyjaśnił.
Zwrócił uwagę, że "państwo jest po to, by pomóc", gdy "rodzina jest niewydolna", dysfunkcyjna.podkreślił Woś.
Minister ds. pomocy humanitarnej zaznaczył, że wszystkie reformy w kontekście prawa rodzinnego w Polsce "zawsze mają pierwszy podstawowy cel - czyli dobro dziecka".
W sobotę policja poinformowała o śmierci dziewięciomiesięcznego dziecka w jednym z mieszkań w Olecku. Prokuratura okręgowa w Suwałkach postawiła biologicznym rodzicom Annie W. i Grzegorzowi W. zarzuty znęcania się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem, wykorzystania seksualnego oraz zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Trafili oni do aresztu na 3 miesiące.
Śledztwa ws. zabójstwa 9-miesięcznej dziewczynki w Olecku i ws. niedopełnienia obowiązków przez organy państwa w związku ze śmiercią dziecka - ze względu na wagę sprawy - objął nadzorem zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak.